wtorek, 10 lipca 2018

Marka Fenty Beauty zagościła u mnie! Mocno kryjący podkład?

Witajcie!

Dzisiaj na moim blogu,chciałabym wam zaprezentować podkład który ostatnio u mnie zagościł.

Kosmetyki które stworzyła Rihanna urzekły mnie i bardzo chciałam coś wypróbować.
Niestety jak wiadomo u nas w Polsce nie są na tą chwilę dostępne,więc trzeba się ratować stronami zagranicznymi które wysyłają do Polski,ponieważ są u nas sklepy internetowe które ściągają takie ciężko dostępne kosmetyki.ale z jaką przebitką...

Tak więc zdecydowałam się na podkład.

Kupowałam go ze strony Harvey Nichols

Kolor jaki wybrałam to 120,teraz może być za jasny,ale w razie czego mam przyciemniacz z NYX :D


Szata graficzna bardzo przypadła mi do gustu,opakowania są takie z pazurem,właśnie jak RiRi


Design samego opakowania również przyciąga uwagę,ponieważ niby jest minimalistyczny a jednak zwraca na siebie uwagę.

Jest to matowe solidne szkło,długa wąska buteleczka,intrygujący kształt,więc czego jeszcze chcieć :)


Podkład jest już w moich zbiorach jakiś czas,nie używam go jednak na co dzień.
Nakładam go gąbeczką blend it,pędzlem jakoś nie specjalnie mi się podoba.

























Można już zauważyć zużycie. Podkład jest dość rzadki,przez co nakładany gąbeczką zużywany jest w większej ilości

Tutaj możecie zobaczyć,jak wygląda kolor na mojej dłoni



Podkład jest jasny,ale posiada w sobie żółte tony,dlatego się na niego zdecydowałam. Kupowany był w okresie zimowym więc kolor był dobrze,w lecie pewnie trochę go przyciemnie :)

I kochane dzisiaj to by było na tyle :)

Pozdrawiam was gorąco!

czwartek, 28 czerwca 2018

Lustro sceniczne do makijażu diy

Dzień dobry kochane!

Widzę i sama przyznaje,że zniknęłam na jakiś czas. Tak czasem jest,ale jak widać wracam,mam nadzieję że na dłużej tu zostanę :)

Dzisiaj przychodzę do was z propozycją DIY,którą wykonał dla mnie mój kochany mąż,którego o to poprosiłam i po dłuższych namowach się zgodził.

Dłuższy czas już przyglądałam się lustrom na toaletkach.
Niestety ja takowej toaletki nie miałam,kosmetyki trzymałam na komodzie,część w szafce z Ikea.

Któregoś dnia zapragnęłam zmian.
I te zmiany zrealizowaliśmy.

Jako toaletka służy mi teraz biurko z Ikea Micke
I w tym wszystkim brakowało mi do szczęścia jakiegoś lustra,miałam takie małe stojące lusterko z Ikea również,ale nie było ono już wystarczające.

Siedząc w necie,szperając i szukając co tam jest ciekawego,znalazłam pomysł na lustro sceniczne,które można wykonać samemu,za dużo mniejszą cenę niż sprzedają je w sieci.

Wiadomo że to może nie to samo,ale jest satysfakcja że ukochana osoba coś dla nas wykonała jest super :)

To teraz przejdźmy może do tego,jak wygląda moje lustro :)


Mianowicie prezentuje się tak !

Nie zdecydowałam się na za duże lustro,ponieważ jak dochodzi rama,to jest już spore a tylko dla mnie jest ono wystarczające :)


Moje lustro jest na 10 żarówek i to mi zdecydowanie wystarcza,a wręcz oślepia :D
Nie no żart,ale faktycznie światło jest mocne i w takim małym pokoju starczy :)



Moje żarówki mają barwę 4000K ponoć jest to światło naturalne najlepsze,szukałam 4500K ale niestety nie udało mi się,więc zdecydowałam się na takie.

Samo lustro jest wymiaru 30x45


Wieczorem można spokojnie oświetlić lustrem cały pokój :D
To była jeszcze wersja robocza,nie wisiało,na toaletce nie było kosmetyków :)

Świeżo zrobione,podłączone dla sprawdzenia :)


Tak wygląda finalny efekt dzieła mojego męża :)
Jestem z niego bardzo dumna,że dał się namówić i podjął się tego nie łatwego zadania :)


Niestety nie podam wam dokładnego kosztu wykonania lustra ale w przybliżeniu myślę że był to koszt 250-300 zł maksymalnie.

Takie lustra w sieci możemy znaleźć za 500-700 zł a nawet więcej,w zależności od tego jaki wariant wybierzemy :)

Ja z mojego jestem bardzo zadowolona,jeżeli myślicie o takim lustrze,zapytajcie męża,chłopaka,tatę czy brata może akurat da się namówić! :)

Pozdrawiam was gorąco!

piątek, 15 czerwca 2018

Sephora,Douglas,Kat Von D i Nyx czyli mały zlepek ;)

Cześć!

Witajcie na moim blogu.

Jeżeli macie ochotę zapraszam was do dalszej części posta.

Dzisiaj chciałabym wam pokazać kilka drobiazgów które dołączyły do mojej kosmetycznej rodziny :)


Na pierwszy ogień idzie zamówienie z Mintishop
Oh,uwielbiam ten sklep za ich asortyment! Mogę tam grzebać i wybierać,zawsze znajdę coś dla siebie taka jest prawda :D



Ich pakowanie przesyłek to czysta magia,zawsze piękny kartonik,piękne opakowanie w środku i ta zachęcająca krówka :D

Niektóry wiem że narzekają że sklep nie dodaje do zamówień próbek,fakt miło by było,ale jak ich nie ma to da się żyć :)


Tym razem skusiłam się na matową pomadkę Nabla w odcieniu Zen,nie wiem do końca czy to mój odcień ale już trudno :D I dobrałam jeszcze nową Blend it :)


I z Minti to by było na tyle.

Kolejny sklep to Sephora i Tesco bo było po drodze :D


W Tesco udało mi się kupić krem do ciała z Organic Shop w wersji 450 ml za powalającą cenę 9,50 zł z chyba ok 30 zł więc okazja była dobra :D

Za to w Sephora zdecydowałam się na przetestowanie pudru sypkiego od Kat von D


Wybrałam wersję miniaturową,ponieważ nie wiem jak ten puder spisze się na mojej cerze :)
Koszt to 72 zł :)

W drugi dzień wpadłam do Douglas w poszukiwaniu jednego produktu z Nyx,który jest wiecznie wyprzedany,czy wiecie o czym mowa?

Tak!


Kupiłam bazę do pigmentów i brokatów z Nyx.
Jest to kultowy produkt,chwyciłam w Douglas ostatnią sztukę :D

Kosztował 37,90 zł i jest bardzo wydajny,bo kilka razy już go używałam :)

Ostatni już przystanek to malutkie zamówienie z Ekobieca
A że była promocja -10% na wszystko to skorzystałam :D


Kupiłam go!
Przepiękny cień z Nabla,który mnie prześladował i nie dawał żyć :)

Mowa o Nabla Alchemy
Cena z wysyłką to jakoś 35 zł

I na dzisiaj to byłoby na tyle :)
Pokazałam wam wszystkie produkty które ostatnio się u mnie pojawiły :)

Pozdrawiam was!

piątek, 8 czerwca 2018

Moc próbek ale nie tylko!

Dzień dobry kochane,

Dzisiaj taki szybki post :) Chciałabym wam pokazać małe zakupy które ostatnio wpadły w moje ręce :D

Postanowiłam wypróbować krem Clinique Moisture Surge,było o nim głośno chociaż ja nie wiedziałam czy go kupować czy nie...

Znalazłam na allegro próbki po 1 ml i zdecydowałam się na zakup chyba 12 sztuk :D
Razem z wysyłką wyszło mi 20 zł


Ma być to krem intensywnie nawilżający.
Ja przyznam szczerze że używam go jako bazy pod makijaż :) Póki co zużyłam dopiero jedną saszetkę i nie powiem wam czy czyni cuda czy nie :)

Kolejna rzecz to maseczki do twarzy marki Marion
Maseczki były dostępne w biedronce na wyprzedaży za śmieszną cenę chyba 1,50 zł lub 1,70 zł :D


Mi udało się kupić 3 różne rodzaje: marchewka,dynia i ogórek
Polowałam jeszcze na szpinak i awokado,ale niestety nie udało mi się :)

Zużyłam już maseczkę dyniową i starczyła mi na 3 użycia więc nie jest źle :)

I ostatnia już rzecz to pędzle.
Pędzli do makijażu oczu nigdy za wiele :D
A że weszła nowa marka pędzli to zdecydowałam się na zakup


Są to dwa pędzle marki Hulu
Wybrałam pędzle do rozcierania P32 oraz P6

Póki co używałam dopiero P32 i jestem zadowolona :)
Ceny to jakoś 14-15 zł :)

No i to tyle z moich małych,szybkich łupów :)

Pozdrawiam was!

środa, 30 maja 2018

Nabla Dreamy Pallete cudo!

Witajcie kochane,

Dzisiaj chciałabym wam przedstawić paletę która,wydaje mi się,narobiła niezłego szumu i cały czas jest wyprzedana :)

Przyznam szczerze,że póki nie pojawiało się o niej zbyt dużo w sieci,nie zwracałam na nią uwagi,ale później włączył mi się coraz większy chcieizm :D

I niestety w dalszym ciągu nigdzie nie można jej kupić,a to powoduje że coraz bardziej coś się chce.
Mi udało się kupić ją za ciut wyższą cenę,ale nie żałuję.

Mowa tu oczywiście o Nabla Dreamy Palette
Nie muszę jej przedstawiać,bo kto jej jeszcze nie zna :D

Paleta prezentuje się przepięknie!


Nie ma co się oszukiwać,że wygląd i solidność wykonania palety przyciąga oko.
W środku znajdziemy 12 cieni o różnym wykończeniu

Są to cienie raczej w ciepłej tonacji


Wybaczcie paleta jest już używana i nie wygląda idealnie,ale pokaże wam z bliska kolory w palecie a później zrobię swatche na ręce :)

No to zacznijmy od lewej strony palety:


*Immaculate
*Byzantine
*Senorita


*Illusion
*Sistina
*Rose gold


*Vanitas
*Metal Cupid
*Lullaby


*Delirium
*Inception
*Dogma

Tak cienie prezentują się z bliska w palecie,a teraz chciałabym wam zaprezentować,jak wyglądają na skórze.W prawdzie będą to tylko swache na ręce,ale zawsze jest to jakaś alternatywa :)

To zacznijmy od początku :)


*Immaculate
*Byzantine
*Senorita


*Illusion
*Sistina
*Rose gold


*Vanitas
*Metal Cupid
*Lullaby


*Delirium
*Inception
*Dogma

Oczywiście wszystkie swatche wykonane są na suchej ręce,bez bazy,podkładu ani nic z tych rzeczy. Jest to pociągnięcie palcem i oczywiście wiadomo że na powiece cienie prezentują się inaczej.

Mimo wszystko ta paleta skradła moje serce i cieszę się że gości w moich zbiorach :)

Może i wy ją macie i lubicie?
Może zrobiłyście nią jakieś ciekawe makijaże?

Podzielcie się,chętnie popatrzę :)

Pozdrawiam was gorąco!

wtorek, 22 maja 2018

Nowe produkty w mojej pielęgnacji

Dzień dobry :)

Rzadko mówię tutaj o pielęgnacji,ale postanowiłam pokazać wam kilka produktów które ostatnio się u mnie pojawiło :)

Nie są to super drogie produkty,raczej na każdą kieszeń,ale przyznam wam że kilka już miałam z tych firm i dobrze się u mnie spisują,dlatego zdecydowałam się na zakup kolejnych :)

Pierwsze dwa produkty które wam zaprezentuje pochodzą z marki Bielenda

Polska marka dobrze wszystkim znana :) Rozwija się ostatnio i bardzo pasują mi te produkty,jest dużo ciekawych linii i każdy znajdzie coś dla siebie.


Mając już serum z zieloną herbatą,z tej serii postanowiłam kupić również esencję w perełka również z zieloną herbatą,kupiłam ją na black friday za ok 13 zł,póki co kończę moje serum więc esencja musi chwilkę poczekać :)

Następny produkt to Serum odmładzające anti-age z serii Super Power Mezo Serum z retinolem
Miałam już jedno serum z tej serii i fajnie się sprawdzało,tym razem wybrałam takie typowo na noc

Już kilka razy go użyłam,ma lekko olejową konsystencję
Również kupiłam go w promocji za ok 11 zł

Kolejny produkt jest to coś z marki Organic Shop
Miałam już jedno masło do ciała,było ok więc gdy była promocja żal było nie skorzystać :)


Tym razem wybrałam zapach organic lotus & 5 oils
Cena promocyjna to 5 zł,więc grosze

Z tej marki miałam już kilka rzeczy i polecam wam :)

Dalej mamy zakup z drogerii lilaróż :)


Tam skusiłam się na kolejny produkt z Organic Shop,tym razem jest to peeling organic mango & sugar
Zapach bardzo mi się podoba,dobrze zdziera więc po tym opakowaniu chyba wypróbuję inny zapach :)
Kosztował chyba 10 zł

No i miałam chęć wypróbować jakiś kolejny olejek z Nacomi i wybrałam olejek z Avocado
Stosuje go na włosy i na twarz ale jest za wcześnie żeby coś o nim powiedzieć :)

Kosztował również ok 10 zł

No i tak prezentują się moje małe prawie organiczne zakupy :)

Pozdrawiam was!

czwartek, 10 maja 2018

Piękny dyniowy pomarańcz na wiosnę i lato od BornPrettyStore

Witajcie!

W dzisiejszym poście chciałabym wam przedstawić,dwa bardzo ciekawe produkty od sklepu Born Pretty Store,który pewnie wszystkie dobrze znacie :)

W ostatniej paczce która dotarła ode mnie znajdowało się kilka produktów,a m.in. lakier hybrydowy w kolorze dyni,marchewki :D

Druga rzecz to naklejki na paznokcie,w tropikalnym stylu :)

Kiedy zobaczyłam te dwie rzeczy obok siebie,stwierdziłam że będzie to genialne połączenie,tego soczystego koloru z tropikalnymi ptakami i roślinami :)


Aby nie zapomnieć,od razu podam wam linki i ceny do tych dwóch produktów,jeżeli was zaciekawiły :) Pierwszy będzie lakier

Lakier hybrydowy http://www.bornprettystore.com/10ml-born-pretty-soak-pumpkin-series-long-lasting-manicure-nail-polish-p-40672.html cena 4,29$ za 10 ml produktu





Kolor lakieru BP-01 Pumpkin 10 ml

Kolejne są naklejki na paznokcie http://www.bornprettystore.com/sheet-toucan-tropical-rainforest-nail-sticker-flower-bird-nail-adhesive-transfer-sticker-p-41125.html 1,29 $



Kolory piękne,mamy tutaj monstere,papugi,tukana,różne kolorowe kwiaty :)

Pamiętajcie,żeby przy zakupach podać kod rabatowy,wtedy dostaniecie -10% na swoje zakupy :)

UXG10

Pokazałam wam już jak wszystko wygląda,to teraz czas pokazać wam jak lakier oraz naklejki prezentują się na paznokciach i na co się zdecydowałam :)



Na paznokciach możecie zobaczyć jaki ten lakier jest cudny!
Zakochałam się w nim od pierwszego użycia :D





Na paznokciach mam dwie warstwy lakieru,bardzo dobrze się z nim pracuje.
Jedna warstwa jest dość transparentna więc lepiej dać dwie cienkie :)


Jak widać,z naklejek wybrałam motyw monstery oraz innych zielonych liści,niestety nie wiem jak się nazywają,ale dobrze się razem komponują.


Póki co jestem bardzo zadowolona z wyboru :)
Kolor będzie idealny na ciepłe dni,jak i na wiosnę i sezon dyniowy :)

Chyba skuszę się jeszcze na jakiś kolor :)

Gorąco was pozdrawiam!

Instagram