Cześć kochane,
Pogoda za oknem nie najgorsza,samopoczucie również,więc czego chcieć więcej.
Mi brakuje tylko wypoczynku za miastem,zmiany klimatu ale to już w sumie niedługo,bo za niecałe 9 dni :D
Co idzie za wyjazdem,trzeba było kupić jakieś nowe ciuszki.
Postanowiłam wybrać się w sobotę do mojego ulubionego SH i poszperać,może akurat coś się znajdzie.
Przyznam że było strasznie dużo ludzi jak na ten dzień i godzinę chwilę po 10.Przeglądając,szukając i szperając,wynalazłam tylko 5 rzeczy które mnie zaciekawiło.
A powiem wam jeszcze że nastawiałam się na jakieś sukienki,bo tego u mnie w szafie praktycznie nie ma...
Więc zadowolona z moimi zdobyczami,zmierzam do przymierzalni,a tam gigantyczna kolejna,mało tego,baby w przymierzalniach pobrały po 40 rzeczy i co chwilę wymieniały na inne,a człowiek stał jak ten głupi...
Chyba po 20-30 minutach udało mi się wejść i wybrałam tylko 2 rzeczy.
Sukienka z Atmosphere,kosztowała mnie 10,50 zł. Myślę,że za taką sukienkę cena śmieszna,stan wręcz idealny,nie ma się do czego przyczepić! :) Wydaję mi się,że często ją będę nosić tego lata :) Mam jeszcze chęć na coś w kolorze koralowym ;)
Bluzka z George. Kosztowała 9 zł. Miętusek w kropki,fajny delikatny materiał,ma kołnierzyk. Stan również bardzo dobry,opłacało się :)
Wczorajszy dzień upłynął mi miło,udałam się z M. na działkę,trochę słońca złapałyśmy i małe zbiory się trafiły :) Lubię takie spędzanie czasu ;)
czwartek, 18 lipca 2013
środa, 17 lipca 2013
Pomożecie?
Kochane,
Zwracam się szczególnie do mieszkanek Wrocławia!
Widziałyście w którejś naturze już nową kolekcję Essence?
Poluję na ten rozświetlacz w kulkach :(
poniedziałek, 15 lipca 2013
Aktualizacja
Kochane,
Zrobiłam małą aktualizację
do zakładki wymiana :)
Może coś znajdziecie dla siebie ;)
A i ruszyła nowa zakładka
również zapraszam :D
niedziela, 14 lipca 2013
Z nutką delikatności
Wczoraj mieliśmy okazję gościć na ślubie naszych znajomych.
Była to mała uroczystość w Urzędzie Stanu Cywilnego.
Oczywiście miałam dylemat co ubrać,jak pomalować paznokcie ...
Wybór padł na sukienkę którą dostałam od mamy na urodziny,którą wam pokazywałam, czarno-beżowa.
A paznokcie,oj to był spory problem.
Przymierzałam się do zrobienia kanapkowego manicure,ale za cholerę mi to nie wychodzi.Muszę chyba jeszcze poćwiczyć,bo strasznie mi się podoba ta metoda.
Wybrałam jednak lakier z Manhattanu o neutralnym kolorze i brokat z Essence.
Tak wyglądają w całej okazałości.Kolorowy dodatek ożywia troszkę cały mani.
Zaczynam powoli odliczać dni do wyjazdu,zostało jeszcze 13 :D
Oby tylko pogoda nam się udała,żeby złapać troszkę słoneczka bo inaczej będę musiała chodzić do solarium! :D
Jak mijają wam wasze wakacje? :)
Była to mała uroczystość w Urzędzie Stanu Cywilnego.
Oczywiście miałam dylemat co ubrać,jak pomalować paznokcie ...
Wybór padł na sukienkę którą dostałam od mamy na urodziny,którą wam pokazywałam, czarno-beżowa.
A paznokcie,oj to był spory problem.
Przymierzałam się do zrobienia kanapkowego manicure,ale za cholerę mi to nie wychodzi.Muszę chyba jeszcze poćwiczyć,bo strasznie mi się podoba ta metoda.
Wybrałam jednak lakier z Manhattanu o neutralnym kolorze i brokat z Essence.
Tak wyglądają w całej okazałości.Kolorowy dodatek ożywia troszkę cały mani.
Zaczynam powoli odliczać dni do wyjazdu,zostało jeszcze 13 :D
Oby tylko pogoda nam się udała,żeby złapać troszkę słoneczka bo inaczej będę musiała chodzić do solarium! :D
Jak mijają wam wasze wakacje? :)
środa, 10 lipca 2013
Paznokciowo
Hej wam,
Dobry humor,ponieważ pogoda za oknem jest wręcz cudowna.Od kilku dni się nie zmienia i jest mi z tym dobrze :)
Trafiłam ostatnio na ciekawy kolor lakieru.Jest mi naprawdę ciężko go opisać.W pewnym momencie wydaje się być czarny,a zaraz ciemny fiolet.
To mój pierwszy lakier z Bell i nie wiem co o nim sądzić.
Krycie ma dobre,fajnie operuje się pędzelkiem.
Bell Fashion Colour 811,sprawdzi się doskonale na jesień.
Pierwsze zdjęcie najlepiej prezentuje kolor lakieru.
A tutaj na paznokciach
W moim przypadku dość szybko starł się z końcówek,ale nie jakoś dramatycznie dużo.
Chyba chciałabym wypróbować inne kolory :)
Jeszcze co do lakierów,widziałam nową ofertę z Delii,lakiery kropkowane.
Jak pojawią się u was w drogeriach dawajcie znać,chciałabym je mieć! :D
A z innej beczki,wakacje mammy już zaplanowane.
27 lipca wybieramy się do Władysławowa na tydzień :)
Dobry humor,ponieważ pogoda za oknem jest wręcz cudowna.Od kilku dni się nie zmienia i jest mi z tym dobrze :)
Trafiłam ostatnio na ciekawy kolor lakieru.Jest mi naprawdę ciężko go opisać.W pewnym momencie wydaje się być czarny,a zaraz ciemny fiolet.
To mój pierwszy lakier z Bell i nie wiem co o nim sądzić.
Krycie ma dobre,fajnie operuje się pędzelkiem.
Bell Fashion Colour 811,sprawdzi się doskonale na jesień.
Pierwsze zdjęcie najlepiej prezentuje kolor lakieru.
A tutaj na paznokciach
W moim przypadku dość szybko starł się z końcówek,ale nie jakoś dramatycznie dużo.
Chyba chciałabym wypróbować inne kolory :)
Jeszcze co do lakierów,widziałam nową ofertę z Delii,lakiery kropkowane.
Jak pojawią się u was w drogeriach dawajcie znać,chciałabym je mieć! :D
A z innej beczki,wakacje mammy już zaplanowane.
27 lipca wybieramy się do Władysławowa na tydzień :)
niedziela, 7 lipca 2013
Różowo mi?
Chyba tak :)
Dzięki tej pogodzie kupiłam dzisiaj lakier w bardzo optymistycznym kolorze!
Pierwszy raz kupiłam lakier na targu,za 3 zł.
Marka Safari,dużo z was do zna i używa,mi się niestety jakoś nigdy nie zdarzyło,ale dzisiaj zakup mi się udał.
Do tego dobrałam czerwono-biały brokacik,dość ciekawy bo ma różne rozmiary.
Taki duet już widzę na swoich paznokciach :D
Za taki zestaw zapłaciłam 6 zł,powalająca cena.
Odbiegając od tematu,cieszę się że jest taka piękna pogoda,chociaż chciałabym chociaż co trzeci dzień mały deszczyk.
Wakacji jeszcze nie zaplanowaliśmy,ale idzie to ku dobremu...
Dzisiaj się nie rozpisuję,uciekam relaksować się :)
Dzięki tej pogodzie kupiłam dzisiaj lakier w bardzo optymistycznym kolorze!
Pierwszy raz kupiłam lakier na targu,za 3 zł.
Marka Safari,dużo z was do zna i używa,mi się niestety jakoś nigdy nie zdarzyło,ale dzisiaj zakup mi się udał.
Do tego dobrałam czerwono-biały brokacik,dość ciekawy bo ma różne rozmiary.
Taki duet już widzę na swoich paznokciach :D
Za taki zestaw zapłaciłam 6 zł,powalająca cena.
Odbiegając od tematu,cieszę się że jest taka piękna pogoda,chociaż chciałabym chociaż co trzeci dzień mały deszczyk.
Wakacji jeszcze nie zaplanowaliśmy,ale idzie to ku dobremu...
Dzisiaj się nie rozpisuję,uciekam relaksować się :)
czwartek, 4 lipca 2013
Letni żółtek
Cześć wam kochane,
Pogoda za oknem jak najbardziej letnia to i paznokcie muszą jej dorównywać!
Nie będę się za bardzo rozpisywać bo i po co.
Robiąc niedawno zakupy,miałam po drodze stoisko Golden Rose,więc zajrzałam!Postanowiłam kupić modny w tym sezonie żółty neonowy lakier.W buteleczce wygląda pięknie,ale z paznokciami może być już gorzej.
Golden Rose with protein 323
Na paznokcie nałożyłam 3 warstwy lakieru plus odżywka i top.Nawet po tych warstwach,a muszę przyznać że ja zazwyczaj daje grubsze warstwy,to końcówki dalej widać.Nie mam z tym większego problemu,ale wolałabym pełne krycie.
Lakier na paznokciach mam dzisiaj 3 dzień i nic się z nim nie dzieje.
Dodatkowo drugi kolor na moich paznokciach to Chanel Particuliere,uwielbiam ten odcień.
Kolor na zdjęciu trochę przekłamany,ciężko mi uchwycić takie żywe kolory.
Niedługo na moim blogu pojawi się nowa zakładka,pracuję nad tym,mam nadzieję że spodoba wam się ten pomysł.
A dodatkowo,muszę wam wspomnieć że wczoraj miałam przyjemność spotkać się ze wspaniałymi dziewczynami.Jedną znałam już,a drugą dopiero poznałam,ale spędziłyśmy wspaniale czas i już nie mogę doczekać się następnego spotkania w tym gronie! :)
Dziewczyny,dziękuję jeszcze raz! :)
Pogoda za oknem jak najbardziej letnia to i paznokcie muszą jej dorównywać!
Nie będę się za bardzo rozpisywać bo i po co.
Robiąc niedawno zakupy,miałam po drodze stoisko Golden Rose,więc zajrzałam!Postanowiłam kupić modny w tym sezonie żółty neonowy lakier.W buteleczce wygląda pięknie,ale z paznokciami może być już gorzej.
Golden Rose with protein 323
Na paznokcie nałożyłam 3 warstwy lakieru plus odżywka i top.Nawet po tych warstwach,a muszę przyznać że ja zazwyczaj daje grubsze warstwy,to końcówki dalej widać.Nie mam z tym większego problemu,ale wolałabym pełne krycie.
Lakier na paznokciach mam dzisiaj 3 dzień i nic się z nim nie dzieje.
Dodatkowo drugi kolor na moich paznokciach to Chanel Particuliere,uwielbiam ten odcień.
Kolor na zdjęciu trochę przekłamany,ciężko mi uchwycić takie żywe kolory.
Niedługo na moim blogu pojawi się nowa zakładka,pracuję nad tym,mam nadzieję że spodoba wam się ten pomysł.
A dodatkowo,muszę wam wspomnieć że wczoraj miałam przyjemność spotkać się ze wspaniałymi dziewczynami.Jedną znałam już,a drugą dopiero poznałam,ale spędziłyśmy wspaniale czas i już nie mogę doczekać się następnego spotkania w tym gronie! :)
Dziewczyny,dziękuję jeszcze raz! :)
















