Witajcie kochane!
Dzisiaj będzie post z serii REMONTY
Pokazywałam wam już pomieszczenia które udało nam się wyremontować,nadszedł czas na kolejne :)
Mieszkanie kupiliśmy dokładnie 2 lata temu,od starszego małżeństwa czyli domyślacie się że był to wystrój na lekki PRL.
Z czasem powoli remontowaliśmy po jednym pomieszczeniu,od najważniejszego czyli pokoju dziennego i sypialni,potem nadszedł czas na kuchnię i przedpokój.
Została nam łazienka i toaleta,ponieważ te pomieszczenia mamy osobno.
Zdecydowaliśmy się na to mniejsze,nie ukrywam że koszty są malutkie w porównaniu do łazienki :)
Pomieszczenie jest malutkie,ciężko tam operować wiertarką czy czymś innym większych gabarytów,ale daliśmy radę,a w zasadzie mój mąż bo to on wszystko robi :*
Stan początkowy wyglądał tak,jak na zdjęciach które zaraz zobaczycie,oczywiście kafelki były całe :)


Największy ból to były kafelki od podłogi do sufitu ...
Kucie zajęło jakieś 2 dni,ale o tyle dobrze że jak zaczęły odpadać to poszła jedna za drugą
Postanowiliśmy że jednej ściany nie będzie kuć,nawet nie było jak manewrować wiertarką.
Tak wyglądał etap kolejny:

Skute ściany oraz budowa stelażu do przykręcenia płyt i budowy małej półeczki,zabudowa tych widocznych rur :)
No i kolejne etapy jak wyglądało z płytami :
Całość już zabudowana,brakuje tylko paska na górze,czyli półki :)
Zdecydowaliśmy jednak również na zabudowę lewej ściany,ponieważ była w bardzo złym stanie,a prawą potraktowaliśmy tynkiem :)

Wstępny wzór kafelek i troszkę gładzi :)

Kolejnym etapem było już kładzenie kafelek,my mieliśmy akurat dość duże,bo aż 25x60 cm
Największe,a w sumie najdłuższe jakie do tej pory mieliśmy i kładliśmy :)
Oczywiście ściany zapełniane były kawałkami


Prawie wszystkie kafelki już na miejscu :)


Pod koniec postanowiliśmy że u góry jest jakoś goło,więc kupiliśmy mozaikę i ułożyliśmy ją po 2 paski kwadracików,oczywiście czarne pod kolor kafelek :)

Ściany i podłoga są już wykończone w kafelkach,prezentuje się to tak:
Podłoga grafitowa:

Ściany czarne:

No i to już sam koniec
Z góry przepraszam was za złej jakości zdjęcia,ale mamy póki co słabe oświetlenie :)

Ściany to kolor Śnieżka Modny Grafit,pierwszy raz postawiliśmy na sufit w kolorze i szczerze mi się podoba takie rozwiązanie :)
Uf,mogę w końcu odetchnąć i mam nadzieję że przez najbliższy czas nie będzie remontów.
Zeszło nam jakieś 2 miesiące,a cenowo hm... wszystkiego nie policzyłam dokładnie,ale w przybliżeniu myślę że będzie to kwota ok 1500 zł
Oczywiście trzeba jeszcze dopracować detale,ale to już kwestia czasu! :)
Pozdrawiam was gorąco ;)
Dzisiaj będzie post z serii REMONTY
Pokazywałam wam już pomieszczenia które udało nam się wyremontować,nadszedł czas na kolejne :)
Mieszkanie kupiliśmy dokładnie 2 lata temu,od starszego małżeństwa czyli domyślacie się że był to wystrój na lekki PRL.
Z czasem powoli remontowaliśmy po jednym pomieszczeniu,od najważniejszego czyli pokoju dziennego i sypialni,potem nadszedł czas na kuchnię i przedpokój.
Została nam łazienka i toaleta,ponieważ te pomieszczenia mamy osobno.
Zdecydowaliśmy się na to mniejsze,nie ukrywam że koszty są malutkie w porównaniu do łazienki :)
Pomieszczenie jest malutkie,ciężko tam operować wiertarką czy czymś innym większych gabarytów,ale daliśmy radę,a w zasadzie mój mąż bo to on wszystko robi :*
Stan początkowy wyglądał tak,jak na zdjęciach które zaraz zobaczycie,oczywiście kafelki były całe :)


Największy ból to były kafelki od podłogi do sufitu ...
Kucie zajęło jakieś 2 dni,ale o tyle dobrze że jak zaczęły odpadać to poszła jedna za drugą
Postanowiliśmy że jednej ściany nie będzie kuć,nawet nie było jak manewrować wiertarką.
Tak wyglądał etap kolejny:
Skute ściany oraz budowa stelażu do przykręcenia płyt i budowy małej półeczki,zabudowa tych widocznych rur :)
No i kolejne etapy jak wyglądało z płytami :
Całość już zabudowana,brakuje tylko paska na górze,czyli półki :)
Zdecydowaliśmy jednak również na zabudowę lewej ściany,ponieważ była w bardzo złym stanie,a prawą potraktowaliśmy tynkiem :)
Wstępny wzór kafelek i troszkę gładzi :)
Kolejnym etapem było już kładzenie kafelek,my mieliśmy akurat dość duże,bo aż 25x60 cm
Największe,a w sumie najdłuższe jakie do tej pory mieliśmy i kładliśmy :)
Oczywiście ściany zapełniane były kawałkami
Prawie wszystkie kafelki już na miejscu :)
Pod koniec postanowiliśmy że u góry jest jakoś goło,więc kupiliśmy mozaikę i ułożyliśmy ją po 2 paski kwadracików,oczywiście czarne pod kolor kafelek :)
Ściany i podłoga są już wykończone w kafelkach,prezentuje się to tak:
Podłoga grafitowa:

Ściany czarne:

No i to już sam koniec
Z góry przepraszam was za złej jakości zdjęcia,ale mamy póki co słabe oświetlenie :)
Ściany to kolor Śnieżka Modny Grafit,pierwszy raz postawiliśmy na sufit w kolorze i szczerze mi się podoba takie rozwiązanie :)
Uf,mogę w końcu odetchnąć i mam nadzieję że przez najbliższy czas nie będzie remontów.
Zeszło nam jakieś 2 miesiące,a cenowo hm... wszystkiego nie policzyłam dokładnie,ale w przybliżeniu myślę że będzie to kwota ok 1500 zł
Oczywiście trzeba jeszcze dopracować detale,ale to już kwestia czasu! :)
Pozdrawiam was gorąco ;)













