Wizyta u mojej małej kruszyny :)
Postanowiliśmy pojechać po mikołaju i przed świętami,tak żeby było dobrze.
Cała nasza trójka zapakowała się do samochodu i 2h później byliśmy na miejscu :)
Kubuś był w przedszkolu więc bardzo się ucieszył jak wszyscy po niego przyjechali!
Jest to mały sprytny cwaniak,znalazł bez problemu samochód i kierował nas jak dojechać do domu! :)
Taka darmowa nawigacja he he :)
Najlepszy był moment,kiedy Kuba dowiedział się ze znów odwiedził go mikołaj i pod choinką znajdują się dla niego prezenty!
Nawet się nie rozebrał,od razu sprintem pod choinkę!
Prezenty zabrane zostały do jego pokoju i dopiero zaczęła się zabawa!
Tutaj upragniony zestaw Play Doh z koparką do budowania drogi :)
Oczywiście list do mikołaja był napisany :)
Jednak najlepsza zabawa jest zawsze z dziadkiem :)
I szczery uśmiech podczas zabawy bezcenny! :) Uwielbiam takie chwile :)
A ciastolina potrafi zająć takie maluchy na długie godziny :)
... droga dalej się buduje,w pewnym momencie była już kolorowa
No i czas na odpakowanie drugie prezentu na szybko :D
A tutaj proszę państwa mini warsztat majsterkowicza,oj będzie się działo!
I wiertarko-wkrętarka poszła w ruch!Oczywiście dziadek musi być ;)
Ostatnie beztroskie chwile,ozdabianie ciasta - to chyba każdy lubi :D
I tak nam zleciał cały dzień,całkowicie beztrosko i szalenie :)
Z takimi małymi bąblami czas mija nieubłaganie i zdecydowanie za szybko :)
Ale ważne żeby cieszyć się z tych chwil które są i ja to robię! :)
Pozdrawiam was gorąco!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz