poniedziałek, 19 października 2015

Zakupy ostatnich tygodni :)

Cześć kochane,

Dawno nie pojawił się taki post,a kilka nowości pojawiło się u mnie :)
Te z was które śledzą mnie na instagramie są na bieżąco z tym co się u mnie dzieje i z tym co się u mnie nowego pojawia :)

A więc zaczynamy! :)

Moje paznokcie niestety nie są w najlepszej kondycji,chociaż i tak jest już lepiej,postanowiłam zainwestować w kolagen do paznokci,zdecydowałam się na firmę SYIS


Udaje mi się go używać w momencie gdy zdejmuję hybrydę a tak to działam olejkiem z drzewa herbacianego :)

Następna rzecz to książka,o której dowiedziałam się przypadkiem że wyszła,oczywiście przeczytałam wcześniejsze części więc musiałam mieć i tą :)


Przeczytana w tydzień,nawet fajna :)

Kolejna rzecz która się u mnie pojawiła to cotton balls,polowałam na te z biedronki,oczywiście u mnie nie było,zamówiłam gdzie indziej i wyszło mi za nie jakoś 22 zł



Zdecydowałam się na fioletowy zestaw kolorystyczny :)

Następna rzecz to śliczny rowerek z koszyczkiem do którego można wsadzić różne rzecz,ja zdecydowałam się na doniczkę z kwiatkiem :)



















Prezentuje się cudnie! Doskonała dekoracja do domu :)

A teraz czas na część ubraniową,może najpierw buty :)

Nike Air max  leopard,czarne w panterkę :D



Wygodne do śmigania na co dzień :)

No i botki jesienne kupione w CCC


Już miałam okazję w nich chodzić,gdyż za oknem pogoda znacznie się pogorszyła,więc deszcz im nie straszny :) Wygodne,nie obtarły mnie więc nadają się na dłuższe chodzenie :)

Kolejna rzecz,a w sumie rzeczy pojawiły się u mnie hurtowo he he :)
Łupy z SH


 nowy sweterek jest różowy,ale aparat ... :( z metką 12,50 zł

 

 Sweterek w serca F&F 12,50 zł


 Włochaty sweterek Atmosphere 15 zł


Bluzeczka kupiona w sklepie C&A brakowało mi takiej 18 zł

Troszkę urodowo i jedzeniowo :)


Inglot Duraline oraz nasiona Chia,chcę ich w końcu spróbować :) Polowałam w Lidlu ale nie było :( Dostałam je w sklepie kuchnie świata bez łaski :)

Kolejna kosmetyczna rzecz to cudowny krem do rąk! Bardzo się cieszę że na niego trafiłam :)
Nie znałam wcześniej tej marki


Pachnie cudnie,jakimiś perfumami,zapach mi znany ale nie mogę przypomnieć sobie co mi przypomina,jak któraś z was ma niech poratuje :)

I ostatnia rzecz tak na szybko,doszła kilka dni temu,futrzana kamizelka!


Chorowałam od dawna,nigdy nie mogłam znaleźć,albo były bardzo drogie na co szkoda mi było po prostu kasy :) Ta kosztowała 45 zł i kolor ma piękny:)

Postaram się jakieś inne zdjęcia dodać :)

I to na tyle moich poczynań zakupowych :)

Pewnie są jakieś pierdoły o których zapomniałam ale to nic! :)

A jak wam się podobają moje zakupy?

Pozdrawiam was gorąco!

2 komentarze:

  1. Też chorowałam na futerko, w końcu dostałam w prezencie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesz się,ja musiałam sobie sama sprawić :D

    OdpowiedzUsuń

Instagram