sobota, 21 listopada 2015

Haul zakupowy ostatniego czasu :)

Witajcie kochane!

Ostatnio pokazywałam wam zakupy dość spore,a złożyło się tak że znów wpadło mi kilka rzeczy i chciałabym wam zrobić taki mini haul :)

Zapraszam was do dalszej części posta! :)

Gdzieś w internecie udało mi się znaleźć naklejki wodne których nie mogłam nigdzie znaleźć żeby je kupić,aż w końcu przeglądając allegro,niechcący się na nie napatoczyłam :) Chodzi o  Marilyn Monroe z gumą balonową! :)

koszt to chyba 2,50 zł lub 2,90 zł dobrałam jeszcze motyw z pająkami :)


Niestety jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować,czekają w swojej kolejce jak wszystkie produkty do paznokci :)

Skończył mi się płyn micelarny z Garniera i w sumie bardzo się polubiliśmy,a w Biedronce była na niego akurat promocja,więc stwierdziłam,że kupię go ponownie bo cena miała wynosić chyba 10,90 zł ale niestety nie było go ... Wybrałam więc jakąś nowość Vevey,koszt to 9,90 zł za chyba 300 ml,więc pomyślałam ze go wypróbuję,póki co się lubimy :) Dodatkowo wpadła mi do koszyka maszynka go golenia z  wkładami z Simply Venus,cena również chyba 9,50 zł


Maszynka była już w ruchu i daje radę :) A ciekawe czy te wkłady można dokupić,bo w sumie ich nigdzie nie widziałam :)

Była również IKEA
Raz na jakiś czas się tam wybieram i kupuję małe drobiazgi :)
Tym razem nie było tego dużo


Kupiłam ramki na zdjęcie w pakiecie 2 sztuki,lampion który kusił mnie już dawno i świeczka w szkle która pachnie obłędnie,że szkoda mi ją palić :)

Przypomniałam sobie niedawno,że dość dawno używałam kosmetyków do włosów marki Stapiz,dobrze je wspominam,ale w tym czasie pojawiło się strasznie dużo różnych produktów do włosów i te poszły w odstawkę.

Będąc ostatnio w jednej z drogerii w moim małym mieście,zauważyłam że mają właśnie te kosmetyki i bardzo się ucieszyłam!

Wybrałam dla siebie zestaw,szampon i maskę z jedwabiem


Szampon 300 ml to koszt 5,95 zł a maska nie wiem jaką ma pojemność 200 czy 250 ml ale kosztowała 9,95 zł
Zapach mają obłędny,długo trzyma się na włosach i są fajnie wygładzone,jestem zadowolona że znów mogę ich używać :)

Ostatnia zdobycz to już chyba wszystkim znany pyłek holo z Indigo,na który czekałam chyba 2-3 tygodnie ale było warto!


Jest tak cudowny,że ciężko go opisać.Ubolewam strasznie że już nie mogę go nosić na paznokciach,wydaję mi się że to będzie mój ulubieniec,zdecydowanie!
Koszt to chyba 7 zł,ale nie mam pewności,bo kupowała mi go mama :)

I kochane to by było na tyle z moich szaleńczych zakupów :)

Mam nadzieję,że podobał wam się mój post i że was nie zanudziłam!

Pozdrawiam serdecznie !

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo,przyznam szczerze że się ich trochę naszukałam ale się udało :)

      Usuń

Instagram