Witajcie kochane!
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić, co ostatnio udało mi sie kupić z kosmetyków,będzie kolorówka jak i pielęgnacja :)
Kilka rzeczy będzie z Rzymskich wakacji inna cześć z niemieckiej wyprawy :)
Mała mieszanka i produkty niestety niedostępne w Polsce,ale mam nadzieje ze chociaż internet będzie pomocny w znalezieniu tych produktów,oczywiście jeżeli wam sie cos tylko spodoba!
A wiec zaczynajmy
Na pierwszy ogień pójdą produkty kupione we Włoszech
Jadąc na wakacje nie miałam planu zakupowego,wiedziałam ze chce odwiedzić Lush'a bo niestety w Polsce go nie ma,poza tym reszta była spontaniczna :)
Spacerując po Rzymie,uroczymi małymi uliczkami,trafiłam właśnie na dwa rarytasy,gdzie musiałam wejść:D
Tak jak mówiłam,niestety miałam ograniczoną ilość bagażu,więc nie mogłam poszaleć,ale coś tam kupiłam :)

W Lush skusiłam się na dwie rzeczy na które dawno miałam ochotę,czyli odżywkę do włosów American Dream w wersji 100 ml koszt to ok 8-9 euro i czyścik do twarzy Dark Angels 100 ml koszt 10-11 euro :) Dodatkowo dostałam gratis mydełko Maypole pachnie obłędnie!!!!!
W Khiel's kupiłam tylko jeden,kultowy produkt :)
Oczywiście krem pod oczy Creamy Eye Treatment with avocado wersja 14 ml i kosztował jakoś chyba 26 euro :)
Jeden dzień poświęciliśmy na tzw shopping i pojechaliśmy do dwóch galerii handlowych :)
Mąż obkupił się w koszulki,ja polowałam na kosmetyki,chociaż jeden t-shirt też się znalazł :)
W Porta Di Roma,trafiłam na sklep NYX,aż serce zakuło co można kupić,ale zapaliła się czerwona lampka " ograniczenie " i dupa ...
Ale kupiłam chociaż matową pomadkę Lingerie w kolorze 09 Corset,chciałam dwa inne ale nie było :( Powiem wam że jest super i chyba lepiej mi się ją nosi niż Colorpop :) kosztowała chyba 8 euro
W drugiej zaś galerii,Parco Leonardo,tam weszłam tylko do jednej drogerii niestety nie pamiętam nazwy,w sumie nic specjalnego nie szukałam,ale trafiłam na korektor z Maybelline Anti-Age kolor light,kosztował niecałe 10 euro
Przepraszam was za nie moje zdjęcia,ale nie miałam akurat,a wszystko będzie w zbiorczym :)
Kolejny zakup był zupełnym przypadkiem,postanowiliśmy udać się do nadmorskiej miejscowości Nettuno i Anzio,czekały nas chyba 3 przesiadki,ale było warto! :)
Na dworcu pkp Termini,gdzie mieliśmy ostatnią przesiadkę,zauważyłam Victoria's Secret <3
Zakup zrobiłam dopiero na powrocie , zdecydowałam się na jedną mgiełkę mango temptation zapach obłędny :) a kosztowała 8,50 euro akurat na przecenie
No i to by były całe Włoskie zakupy :) Nie ma tego za wiele,ale ja jestem zadowolona,bo są to dla mnie w jakimś sensie perełki :)
Następnie zamówiłam dwie rzeczy przez internet,pierwsza z nich to w sumie zestaw kosmetyków do włosów z L'biotica seria Silk&Shine
Pachnie cudownie,z moimi włosami super działa,jestem zadowolona :)
Udało mi się kupić na vinted za 27 zł z wysyłką już,więc myślę że cena atrakcyjna :)
Drugi produkt kultowy już chyba,to olejek do demakijażu z firmy Resibo
Długo nad nim myślałam,aż w końcu postanowiłam go przetestować
Kupiłam za 45 zł już z wysyłką :)
Użyłam go kilka razy i powiem wam że póki co,jestem bardzo zadowolona :) Moja skóra jest po nim bardzo gładka i nawilżona :)
Co do kultowych produktów,to mam jeszcze jeden :) Nigdy nie robiłam konturowania na mokro,postanowiłam że spróbuję i kupiłam do tego celu paletę do konturowania z KOBO
cena to 19,90
Ostatnie już zakupy,to mały wypad do Gorlitz,wyciągnęłam męża po prawie pół rocznej wizycie :)
Nie będę wam tu pokazywać żeli pod prysznic ani balsamów,może zrobię oddzielny post,będzie tylko kolorówka :)
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić, co ostatnio udało mi sie kupić z kosmetyków,będzie kolorówka jak i pielęgnacja :)
Kilka rzeczy będzie z Rzymskich wakacji inna cześć z niemieckiej wyprawy :)
Mała mieszanka i produkty niestety niedostępne w Polsce,ale mam nadzieje ze chociaż internet będzie pomocny w znalezieniu tych produktów,oczywiście jeżeli wam sie cos tylko spodoba!
A wiec zaczynajmy
Na pierwszy ogień pójdą produkty kupione we Włoszech
Jadąc na wakacje nie miałam planu zakupowego,wiedziałam ze chce odwiedzić Lush'a bo niestety w Polsce go nie ma,poza tym reszta była spontaniczna :)
Spacerując po Rzymie,uroczymi małymi uliczkami,trafiłam właśnie na dwa rarytasy,gdzie musiałam wejść:D
Tak jak mówiłam,niestety miałam ograniczoną ilość bagażu,więc nie mogłam poszaleć,ale coś tam kupiłam :)
W Lush skusiłam się na dwie rzeczy na które dawno miałam ochotę,czyli odżywkę do włosów American Dream w wersji 100 ml koszt to ok 8-9 euro i czyścik do twarzy Dark Angels 100 ml koszt 10-11 euro :) Dodatkowo dostałam gratis mydełko Maypole pachnie obłędnie!!!!!
W Khiel's kupiłam tylko jeden,kultowy produkt :)
Oczywiście krem pod oczy Creamy Eye Treatment with avocado wersja 14 ml i kosztował jakoś chyba 26 euro :)
Jeden dzień poświęciliśmy na tzw shopping i pojechaliśmy do dwóch galerii handlowych :)
Mąż obkupił się w koszulki,ja polowałam na kosmetyki,chociaż jeden t-shirt też się znalazł :)
W Porta Di Roma,trafiłam na sklep NYX,aż serce zakuło co można kupić,ale zapaliła się czerwona lampka " ograniczenie " i dupa ...
Ale kupiłam chociaż matową pomadkę Lingerie w kolorze 09 Corset,chciałam dwa inne ale nie było :( Powiem wam że jest super i chyba lepiej mi się ją nosi niż Colorpop :) kosztowała chyba 8 euro
W drugiej zaś galerii,Parco Leonardo,tam weszłam tylko do jednej drogerii niestety nie pamiętam nazwy,w sumie nic specjalnego nie szukałam,ale trafiłam na korektor z Maybelline Anti-Age kolor light,kosztował niecałe 10 euro
Przepraszam was za nie moje zdjęcia,ale nie miałam akurat,a wszystko będzie w zbiorczym :)
Kolejny zakup był zupełnym przypadkiem,postanowiliśmy udać się do nadmorskiej miejscowości Nettuno i Anzio,czekały nas chyba 3 przesiadki,ale było warto! :)
Na dworcu pkp Termini,gdzie mieliśmy ostatnią przesiadkę,zauważyłam Victoria's Secret <3
Zakup zrobiłam dopiero na powrocie , zdecydowałam się na jedną mgiełkę mango temptation zapach obłędny :) a kosztowała 8,50 euro akurat na przecenie
No i to by były całe Włoskie zakupy :) Nie ma tego za wiele,ale ja jestem zadowolona,bo są to dla mnie w jakimś sensie perełki :)
Następnie zamówiłam dwie rzeczy przez internet,pierwsza z nich to w sumie zestaw kosmetyków do włosów z L'biotica seria Silk&Shine
Pachnie cudownie,z moimi włosami super działa,jestem zadowolona :)
Udało mi się kupić na vinted za 27 zł z wysyłką już,więc myślę że cena atrakcyjna :)
Drugi produkt kultowy już chyba,to olejek do demakijażu z firmy Resibo
Długo nad nim myślałam,aż w końcu postanowiłam go przetestować
Kupiłam za 45 zł już z wysyłką :)
Użyłam go kilka razy i powiem wam że póki co,jestem bardzo zadowolona :) Moja skóra jest po nim bardzo gładka i nawilżona :)
Co do kultowych produktów,to mam jeszcze jeden :) Nigdy nie robiłam konturowania na mokro,postanowiłam że spróbuję i kupiłam do tego celu paletę do konturowania z KOBO
cena to 19,90
Zobaczymy jak sobie poradzę :D
Nie będę wam tu pokazywać żeli pod prysznic ani balsamów,może zrobię oddzielny post,będzie tylko kolorówka :)
A więc tak:
*podkład Maybelline Anti-Age Effekt kolor Fawn koszt 12,95 euro
*podkład Catrice HD Liquid Coverage 020 rose beige nie wiem jak będzie z tym kolorem ... koszt 6,95 euro
*róż do policzków ombre Essence 01 koszt 3,45 euro
*matowa pomadka Trend It Up kolor 045 koszt 3,75 euro
No i w sumie to na tyle mojego kosmetykowego szaleństwa :) Troszkę rzeczy przybyło,będzie co testować :)
Pozdrawiam was gorąco! :)