poniedziałek, 10 września 2018

Spontaniczny wypad za Niemiecką granicę,czyli gdzie wylądowaliśmy?

Cześć!

Od dłuższego czasu nasze weekendy podzielone są na dwie części.
W jeden dzień wybieramy się do rodziców i na tygodniowe zakupy,a w drugi dzień staramy się coś pozwiedzać,czasem odpocząć :D

Pewnego piątku,popołudniu zastanawialiśmy się co tutaj robić.
Niby pomysłów było kilka,nie można było się zdecydować.

Stanęło jednak na wyjeździe za Niemiecką granicę,zdecydowaliśmy się na Gorlitz

Mimo że byliśmy w tym mieście już 3-4 razy,to lubimy do niego wracać i nie jest za daleko :)


Oczywiście punktem obowiązkowym były zakupy w DM i spożywcze,ale tym razem zwiedziliśmy inne części miasta :)


Pogoda szczerze nas nie rozpieszczała,było dość zimno,ale chociaż pięknie świeciło słońce,co dodawało nam energii do zwiedzania :)



Tym razem udało nam się zobaczyć w zasadzie punkt rozpoznawczy miasta,który zawsze jakoś nam uciekał,ale teraz musiało być inaczej.

Wokół były również cudne stare uliczki,bardzo klimatyczne


Małe miasteczka mają swoje uroki i chyba lepiej się je zwiedza. Tym bardziej z takimi pięknymi zabytkami,aż chce się chodzić.


Wszystko było blisko siebie,wszędzie mogliśmy trafić i nawet się nie zgubiliśmy,za to zwiedziliśmy nowe rejony :)


Tego charakterystycznego punktu również nie mogło tutaj zabraknąć,bardzo lubię to miejsce i ich klimatyczne tramwaje :D


To już ostatni widok w drodze powrotnej do naszego samochodu :)
Mimo mrozu który akurat trafiliśmy,bawiłam się dobrze.

Wycieczka się udała,zobaczyliśmy nowe miejsca,zakupy również nam się udały :)

Był to miło spędzony czas

Pozdrawiam was!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram