czwartek, 1 października 2015

Ombre neonowe

Witajcie kochane,

Na blogu znów przewaga stylizacji paznokci,ale jest to coś co uwielbiam więc wybaczcie :)

Dzisiaj pokażę wam ombre wykonane na paznokciach przy użyciu kolorów Semilac

Kolory których użyłam to:

*Semilac 035
*Semilac 043
*cyrkonie Swarovski


Cudne cyrkonie Swarovski Meridian Blue,mienią się różnie w zależności od padania światła,prawdziwe cuda na paznokciach :)
50 szt kosztowało chyba 14 zł


Tak cyrkonie wyglądają z bliska bezpośrednio na paznokciu :)
Użyłam do tego obiektywu do telefonu z Biedronki wersja makro :)


Z daleka bardzo mi się cieniowanie podoba,z bliska może być już trochę gorzej :D Muszę nad tym zdecydowanie popracować,żeby przejście było ładniejsze.


Tutaj właśnie widać ten efekt który nie zadowala mnie całkowicie,ale czekam na osobny pędzelek do żelu dzięki któremu myślę że to cieniowanie będzie ciekawiej wyglądać,będzie ładniejsze przejście,chyba że wy macie jakiej sprawdzone spodoby ;)


Skórki też koszmar,ale już nad nimi panuje :)
Mimo wszystko kolorystycznie mi się podoba,zobaczyłam takie zdobienie gdzieś na fb na profilu Diamond Cosmetics i musiałam je wypróbować na sobie :)

Użyłam:

*baza gelish
*Semilac 035
*Semilac 043
*top IBD
*cyrkonie Swarovski Meridian Blue

Mani trzymało się długo bez zarzutów,lecz cyrkonie o dziwo kilka razy odpadły i musiałam je na nowo mocować,lecz to nie jest wielki problem dla mnie :)

Zdobienie typowo na letnie dni,nadchodzi czas jesieni i trzeba będzie wprowadzić jesienne kolory :)

Pozdrawiam was ciepło :)

piątek, 18 września 2015

Ulubiony efekt syrenki

Hej wam!

Paznokcie to to co kocham,szczególnie zdobienie ich.
Kiedyś oszalałam na punkcie lakierów,miałam ich bardzo dużo a teraz moja mania przeszła na lakiery hybrydowe! :D

Pewien czas temu zrobiło się głośno na temat efektu syrenki z Indigo.
Musiałam ją mieć i od tej pory zakochałam się w niej! :)

Także chciałam wam dzisiaj pokazać kolejne zdobienie z użyciem właśnie pyłku syrenki :)


Dodatkowo dodałam naklejki wodne skóra węża :)
Bardzo fajnie się naklejały



Niestety naklejki po 7-8 dniach zaczęły lekko odchodzić razem z topem hybrydowym
Wcześniejsze naklejki,panterka znacznie lepiej mi się trzymały,aż do ściągnięcia hybryd :)



To czego użyłam:

*baza gelish
*Semilac 105
*Semilac 033
*SPN Delicious Papaya
*naklejka wodna
*pyłek syrenka Indigo
*top IBD

Pozdrawiam kochane :)

czwartek, 10 września 2015

Paznokcie z wakacji

Hej! :)

Moje hybrydy które zrobiłam przed wyjazdem sprawowały się dobrze,ale miałam już duży odrost i nastał czas na zmianę.
Oczywiście wszystko ze sobą zabrałam,bo wiedziałam jaka może być sytuacja  :D

Udało mi się za grosze kupić zestaw wodnych naklejek,z 4 sztuk które dostałam interesował mnie tylko jeden wzór,panterka!
Zakochałam się od chwili gdy zobaczyłam te naklejki na paznokciu,przepadłam!

Zaraz same zobaczycie :)

Do zdobienia użyłam:
*baza Gelish
*Semilac 138
*Semilac 130
*Semilac 043
*naklejka wodna
*Top IBD






















Zdobienie całkowicie skradło moje serce!
To połączenie kolorystyczne i spodnie z dziurami,dodało całej stylizacji pazura :)

Bardzo lubię takie klimaty


Szkoda mi było zmieniać to mani bo bardzo dobrze się w nim czułam,chociaż przyznam że miałam mały problem z aplikacją naklejki,ma bardzo fajną formułę taką żelową,ale nie wiedziałam jak ją dociąć czy coś.


Myślę że następnym razem jakoś lepiej mi pójdzie :)


Reasumując,zdobienie nosiło się super,wszystko ładnie trzymało chyba 12 dni,naklejka nawet się nie odkleiła,nic się z nią nie działo więc polecam wam takie rozwiązanie! :)

Pozdrawiam was gorąco :)

piątek, 4 września 2015

Wakacje cz.II

Ukazała się już 1 część moich wakacyjnych wypraw,dzisiaj nadeszła pora na pokazanie drugiego tygodnia :)

Drugi tydzień urlopu spędziliśmy we Władysławowie.
Pobyt zaplanowany mieliśmy od niedzieli do soboty

I niestety od początku pobytu pogoda nas zawodziła.Przez cały pobyt byliśmy raz na plaży,w sensie plażing smażing ale szybko uciekliśmy bo nadciągnęły czarne chmury ...

Niestety taka nasza Polska że pogody nie przewidzimy,ale jestem jeszcze bardziej zła,bo od naszego powrotu z wakacji pogoda poprawiła się tak że codziennie jest ponad 30 stopni więc jak tu się nie wkurzyć!

Od razu po przyjeździe udaliśmy się na plaże,po dwóch latach kiedy nas nie było zrobiła się ogromnie szeroka :)


 Taki mieliśmy widok z okna,na deptak z Aleją Gwiazd i 2 minutki od plaży :)


Spacerując po mieście zauważyliśmy malutkiego kotka,taka sytuacja miała miejsce też 2 lata temu jak tu byliśmy i na dodatek na tej samej ulicy,więc musieliśmy go dokarmić! :)




Dużo spacerowaliśmy po plaży,oczywiście jak nie padał deszcz :) Uwielbiam chodzić boso po piachu i morskiej wodzie



I taki słodki kissek ;)


Były również nocne spacery po mieście i takie małe przekąski,chodziło za mną strasznie!!



Wracając skądś samochodem,przejeżdżaliśmy obok labiryntu z kukurydzy,śmiesznie to wyglądało,zdjęcie w trakcie jazdy więc sorki za jakość :) dodatkowo autobus do góry nogami chyba jako knajpka :)


Musieliśmy odwiedzić również Dom Rybaka, czyli wieżę widokową przy samym porcie z której są cudowne widoki!!!
Niestety pogoda znów zrobiła nam psikusa i zaczęło lać
























Przez lornetkę widoki były jeszcze lepsze,dało się zobaczyć surferów na deskach,coś pięknego,magia kolorów :)

Nie mogło zabraknąć mordek naszych :)


Później pogoda lekko się poprawiła i nawet wyszło słoneczko,więc udało nam się zjeść obiad na powietrzu,na statku,chociaż był taki sobie :)



Nie zabrakło wieczornych drinków,oj tak ten drink był przepyszny!!




A taki widok był z okna,akurat znów była ulewa,ale mało co widać


Ostatni dzień również nie przyniósł nam ładnej pogody ...
Także same mroczne widoki :)



 Port jest piękny czy pada deszcz,czy może świeci słońce


Ulubione budki ratowników na plaży


Oraz ostatni wieczór i ostatni zachód jaki oglądaliśmy na Władysławowej plaży :)


Tak wyglądała część druga moich wakacji,została jeszcze 3 z odwiedzonymi miejscami,myślę że nie zanudzam was aż tak bardzo! :)

A jak i gdzie wy lubicie spędzać swoje wakacje?
Ciepłe kraje czy raczej Polska? :)

Pozdrawiam was!

środa, 26 sierpnia 2015

Wakacje cz. I

Witajcie kochane!

Mój urlop był w drugiej części lipca i trwał do 1 sierpnia
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić pierwszą część pobytu w nadmorskich miejscowościach :)

Nie wiem czy będą to 2 czy 3 części ale postaram się streścić,bo nie każdego może to przecież interesować! :)

Zdjęć jest całe mnóstwo,aż ciężko wybrać dla was małą garstkę,za to większość z was mogło oglądać zdjęcia na moim Instagram :)

Tak naprawdę kochane nie wiem od czego zacząć!

Pierwsze miejsce w którym byliśmy to Łeba,spędziliśmy tam 8 dni,raz padało,raz świeciło słońce,różnie to było.Niestety pogody na leżakowanie raczej nie było :)

Za to mieliśmy czas na zwiedzanie miasta,ja już chyba 17 rok he he  :D


Na horyzoncie mojego wzroku pojawiło się Fish Spa i ciężko było nie wejść i nie skorzystać,ponieważ kusiło mnie cholernie od dawna!
Zapłaciłam 30 zł za 30 min


Nie mogło również zabraknąć fast foodów i hitu lata czyli zapiekanek 50-60 cm zależy gdzie,z pysznymi niespotykanymi sosami :)
Mi najbardziej smakował sos bazyliowy i jak go gdzieś trafię to z pewnością zamówię :D


Jak przy jedzeniu jesteśmy,nie mogłam przejść obojętnie obok stoiska z różnymi ciekawymi napojami,ja wybrałam kawę mrożoną a mąż smoothie,było pyszne :)


Póki co pozostanę już w tematyce FOOD :D
Może to mało jedzeniowe,ale My Bottle dobrze spisała się na dalsze wyprawy,m.in. na ruchome wydmy :)



Czas na naszą ulubioną restaurację w Łebie,Galeria Smaków
Pyszne włoskie jedzenie a dodatkowo kuchnia na widoku co było obłędem!! :)






Oczywiście będąc w Łebie,nie mogłam nie zjeść zupy rybnej w KOGA


pyszna serowo rybna,zrobiłam podobną w domu ale to nie to samo!


Grill też oczywiście musiał być :)
Pyszny boczuś


Shake z ciasteczek OREO mega pychota!! :D


Mrożony jogurt znany dobrze z Wrocławia,dodatki wybrałam sobie :)


Na sam koniec już,polecam wam również lokal 54 super rzeczy i fajny klimat! :)


No i jedzeniowo tak to wyglądało mniej więcej,wiadomo że nie chodziłam z aparatem i nie robiłam zdjęcia wszystkiemu co jem,bo to mało realne,ale jak widać co nieco na zdjęcie się załapało :D

Teraz może przejdę do aspektu całego pobytu,co tam widziałam setny raz itd :D

Plaża to to co kocham,czuć piasek pod stopami,pluskać się w wodzie,niestety nie tak czystej jakbyśmy chcieli,ale to nic.



Tutaj w obiektywie męża :D




Taki cmoczek :)



Plażowy wiatr


Losowanie niespodzianki musiało być hihi ;P


Dłuuuuga wyprawa na wydmy,ruszyliśmy plażą więc zrobiliśmy jakieś 10 km w jedną stronę

I selfie na wydmach musi być :D



I na powrocie taka ja,zahaczyliśmy o jezioro :)


Przyjechał również świetny Włoski Cyrk Medrano,cyrk z prawdziwego zdarzenia a nie z jakimiś kozami,mieli cudne wielbłądy :)






















Oczywiście nie obyło się bez urazu nogi :/
Bardzo źle wspominam ten moment,ponieważ spadło mi tekturowe menu na stopę i momentalnie zrobiła się wielka gula,siniak i wszystko na raz,a w restauracji ... Szkoda gadać o zachowaniu ludzi :/


I w ten sam dzień ruszyliśmy na zwiedzanie Latarni Stilo, z tą moją spuchniętą stopą,ale jakoś doszłam,na górze myślałam że umrę z wysokości :D




Ostatnia rzecz,zachód słońca
do końca udany nie był,ale coś było widać :)



Tak oto zleciała nam pierwsza połowa wakacji w Łebie :)
Zdjęć mogłabym dodać jeszcze z 50 ale nie chcę was tak zasypywać,ważne żeby pokazać wam chociaż kawałek tych 2 tygodni :)

Kolejna część będzie chyba podzielona na 2 więc,wakacyjnych postów będzie chyba ogólnie 3,żeby jakoś fajnie to złożyć w całość :)

Mam nadzieję że was nie zanudziłam tymi zdjęciami i krótką notką :)
Myślę że czekacie na kolejne części :)

Instagram