poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Małe zakupy

Cześć kochane,

Małe zakupy zawsze są spontaniczne,zazwyczaj.Chociaż była rzecz której szukałam i oczywiście nie znalazłam,to reszta była nie zaplanowana,a może nie zupełnie?

Pierwszą nabytą rzeczą były spodnie w Stradivariusie.Niestety musiałam kupić nowe,bo jedne z moich starych posypały się w niektórych miejscach....



Spodnie zwykłe,proste rurki.Kosztowały 89,90 :)

Mój następny przystanek to SuperPharm.Oglądałam,przeglądałam i wybrałam żel pod prysznic za całe 3,99 z kartą :)
Joanna Mango i Papaja 300ml :)


Cena za taką pojemność dla mnie super,bo żele pod prysznic idą jak woda :)

A dzisiaj do listy zakupów dołączyła sól morska z Toni&Guy kupiona w Rossmanie.Pojemność 75ml kosztowała 9,99zł.Różne są opinie na jej temat,więc sama muszę wypróbować :)


I to na tyle :)
Pozdrawiam :*

niedziela, 12 sierpnia 2012

Szybko i skutecznie :)

Hej wam dziewczyny,

Wczoraj jak co miesiąc udaliśmy się na duże zakupy żywieniowe w centrum handlowym.Przy okazji miałam szukać sukienki na roczek mojego siostrzeńca.Oczywiście tyle było tego wszystkiego,jednak ja wybredna nic nie znalazłam.Albo były za krótkie,albo kolor nie taki... Zawsze coś!W końcu sobie darowaliśmy,bo stwierdziłam że i tak mam jeszcze ponad miesiąc,to do tego czasu może się coś trafić.Długo nie myślać udaliśmy się na łowy spożywcze.
Chodząc tak już dłuższy czas,błąkając się między regałami,trafiliśmy na dział odzieżowy.Tam od razu przepadłam.Znalazłam chyba 5 sukienek godnych przymierzenia.
Jedna była czarna w kwiatki,to stwierdziłam że taki kolor jednak nie wypada.Druga była taka sama tylko różowo-koralowa a w tym kolorze się nie widzę ;D Kolejna była granatowa w grochy i całkiem przyzwoicie wyglądała,ale nie mówiła "bierz mnie"!Przed ostatnia była koronkowa,to był mój faworyt.Niestety,coś mi spłaszczała i została wyeliminowana ;D

A oto mój wybór:



Piękny granat.Zwiewna,delikatna.Śliczne zdobienie na ramionach.Nie jest za krótka,odpowiada mi w niej wszystko,a w szczególności cena.Nigdy nie myślałam że kupię sukienkę za taką niską cenę.Ale nie powiem ile bo mnie wyśmiejecie!

Podoba wam się? Nadaje się na taką imprezę?

Uciekam odpoczywać,jutro coś naskrobie :*

sobota, 11 sierpnia 2012

Tyle rzeczy na raz!

Cześć wam,

Muszę się wam pochwalić,że udało mi się upolować lakier Chanel 577 Mimosa!Jestem bardzo szczęśliwa,bo myślałam że nie uda mi się go znaleźć,a udało mi się to przez zupełny przypadek.No ale nie ważne,ważne że znajduje się w moim koszyczku z lakierami ;)



Wczoraj byłam na rozmowie o pracę w klinice dla mam i dzieci.Samo miejsce robi wrażenie,ponieważ jest to prywatne centrum zdrowia,chociaż od września ma być również NFZ.Rozmowę przeprowadzała pani doktor pediatra,była miła i sympatyczna.Oczywiście było mnóstwo pytań,a ja mega zestresowana! ;D
W przyszłym tygodniu ma dzwonić,więc zobaczymy jak mi poszło.


Ostatnio natknęłam się na waszych blogach,na posty o laminowaniu włosów.Efekty które pokazujecie są imponujący,włosy ślicznie lśnią.Może i ja się skuszę na taki zabieg dla włosów :)

środa, 8 sierpnia 2012

Coś dla oka i dla podniebienia :)

Hej wam,

Z braku kilku produktów w domu musiałam udać się do sklepu a konkretniej mówiąc do biedronki :) Swoją drogą kilka dni temu oglądałam reklamę z tego sklepu i coś wpadło mi w oko,ale wahałam się - kupić czy nie ... I tak dzisiaj byłam zmuszona iść i dorwałam co chciałam!Mianowicie mowa o satynowych wieszakach :) Były już tylko 3 zestawy,ten co chciałam to nie było akurat,ale inny mi się spodobał ;D Za 5 wieszaków trzeba zapłacić 11,95 zł.Cena jest bardzo niska,bo takie same na allegro,są po 32zł bez wysyłki.

Tak wygląda zestaw:


Cieszę się mogąc mieć coś takiego ładnego w szafie :) Może jak będą jeszcze w innej biedronce te co chcę,to może się skuszę.
To było coś żeby nacieszyć oko :) Teraz przejdziemy do części cieszącej podniebienie :)

Ostatnio polubiłam robić jakieś inne potrawy niż zawsze,o innym smaku,konsystencji i różnych połączeniach.Może zacznę częściej robić posty kulinarne?Zobaczymy :)

Ja dzisiaj skusiłam się na zrobienie zupy kremowej czosnkowej.W gruncie rzeczy okazała się bardzo prosta w wykonaniu ;)

Podam przepis dla chętnych :)

Składniki:
- ok. 1,2l bulionu
- 7 średnich ziemniaków
- pół cebuli,najlepiej dużej
- duża główka czosnku + 2 ząbki
- 2-3 łyżki śmietany 30%
- sól,pieprz

Przygotowanie:
Ziemniaki obrać,umyć i pokroić w kostkę.Zalać bulionem i gotować na małym gazie.
Cebulę umyć,obrać i również pokroić w kostkę,smażyć na patelni z 3 łyżkami oliwy aby się zeszkliła.Następnie obrać główkę czosnku,pokroić drobniutko i wrzucić na patelnię do cebuli.Smażyć,żeby się lekko zarumieniło i wrzucić do gotujących ziemniaków.

Wszystko gotować w bulionie przez 20 minut,aż ziemniaki będą bardzo miękkie a następnie wszystko zmiksować na krem.Dodać wyciśnięty czosnek i śmietanę.
Można jeszcze troszkę podgotować na gazie.

Podawać z grzankami i posiekaną pietruszką :)
Smacznego kochane :)




wtorek, 7 sierpnia 2012

A może coś słodkiego?:)

Cześć kochane,

Ostatnio opuszczam się w pisaniu postów. Na pewno przez kilka dni nie pojawi się post o paznokciach,bo staram się jednego trochę naprawić i chodzę już tydzień bez lakieru.Strasznie ubolewam,bo dziwnie się czuję tylko z odżywką na paznokciach,ale co zrobić :)

Przez kilka dni pogoda dopisuje,nie odbiega za bardzo od słonecznej Italii :) Ale,ale... Dzisiaj bardziej mi odpowiada,jest fajny wiaterek co sprawia,że jest chłodniej i przyjemniej :)
Niedzielna pogoda natchnęła mnie do zrobienia ciasta,którego nie trzeba piec,więc bardzo mi odpowiada :)
A mowa o 3Bit,pyszne ciasto które wcale nie jest za słodkie bo smaki się wyrównują :) Wiele z was pewnie zna to ciasto,a te które nie serdecznie polecam :)
Na życzenie mogę podać wam przepis i składniki potrzebne do zrobienia.

A tak wygląda moje dzieło :


Muszę się przyznać,że gdy robiłam je pierwszym razem to nie wyszło idealnie,bo budyń się nie zsiadł.Ważne,że dało się zjeść,ale oczywiście to teraz smakuje lepiej i tak jak powinno.To był deser,a na obiad był włoski makaron z mięsem mielonym,sosem i bazylią :)


Przez te Włochy całkowicie przestawię się na różnego rodzaju makarony!Będąc tam,poznałam tyle różnych ciekawych połączeń z makaronem,o których sana bym nie pomyślała,ale na pewno postaram się je wypróbować sama.

Jak na razie was opuszczam,pozdrawiam :)

A więc załączam przepis:)

Składniki:
- 1 puszka masy krówkowej
- ok.510g herbatników, mniej więcej 75 sztuk :)
- ok. 500ml słodkiej śmietany 30-36 %
- 2 opakowania śmietan-fix
- 2 budynie waniliowe
- ok. 800ml mleka
- 1 kostka masła miękkiego/wykorzystujemy 3/4
- ok. 100g czekolady mlecznej

Sposób wykonania:
Na początku gotujemy budyń,następnie ostudzamy go.Gdy będzie już zimny,miksujemy masło,dodając do niego stopniowo nasz budyń.
Na naszą blaszkę układamy herbatniki,później rozsmarowujemy na nich masę krówkową (najlepiej przed tym wsadzić ją do garnka z gotującą się wodą,żeby masa była miękka i dobrze się rozsmarowywała).Na masę znów kładziemy warstwę herbatników,następnie wylewamy naszą masę budyniową i ładnie smarujemy.Wykładamy ostatnią warstę herbatników.
Teraz przyszedł czas na ubijanie śmietany.Najpierw przez chwilkę ubijamy samą śmietanę,a po chwili wsypujemy śmietan-fix i ubijamy aż będzie sztywna.Gdy będzie miała już odpowiednią konsystencję,wykładamy na ostatnią warstwę herbatników i wygładzamy.Trzemy czekoladę na grubych oczkach i posypujemy ciasto.
Wstawiamy do lodówki na co najmniej 12 godzin.

Smacznego! :)


piątek, 3 sierpnia 2012

Szara rzeczywistość :)

Hej wam,
Od mojego powrotu niedługo minie tydzień,a ja dalej żyję włoskim życiem :) Trudno mi się przestawić na te "zwykłe" życie i szarą polską rzeczywistość.Dzisiaj dodatkowo dobiła mnie pogoda,burza od rana a na dodatek ulewny deszcz!!!!Chociaż teraz zrobiła się okropna duchota,więc nie wiem co gorsze.Upał czy ta duchota po deszczu,brrr ....

Wracając do tego "innego" życia którego doświadczałam przez 2 tygodnie,to nie mogłam sobie nie pozwolić na odwiedzanie sklepów :) Jak każda normalna kobieta musiałam wejść do wszelkim możliwych drogerii :)

Pierwsza,która została przeze mnie odwiedzona to znana niektórym firma Kiko.Było tam mnóstwo ciekawych rzeczy.Wszystko do makijażu (cienie,pomadki,błyszczyki,kredki itd.) no i mnóstwo lakierów.Stałam przy nich dobre 20-30 minut i nie mogłam się zdecydować który ze sobą zabrać!
Cena za taki lakier to 2,50 euro,pojemność 11ml,więc źle nie jest :)
W końcu udało wybrać mi się dwa:
371



216




Odwiedziłam także Sephora,Douglas ale tam jest czasem drożej niż u nas.Chciałam kupić lakier Essie,lecz kosztował jakoś 13 euro,więc podziękowałam!
Powędrowałam za to do Coin,taki jakby nasz Tk Maxx,bo było tam wszystko.Było tam tyle kosmetyków,że mogłabym stać i stać :) Wybrałam stoisko z kosmetykami Deborah.Pogrzebałam i dorwałam lakier który od razu wpadł mi w oko :) Deborah Shine-Tech nr 18 Tecnologia Brevettata.
Lakier był na przecenie i kosztował 3,90 euro za 8,5ml.Nie wiem czy to wiele,jak dla lakieromaniaczki to nie ;D

Deborah Shine-Tech nr 18 Tecnologia Brevettata


Tyle lakierów czeka w kolejce do wypróbowania,że nie wiem od którego zacznę.Wszystkie na raz bym chciała!:)

Zostawiam was,pozdrawiam! :)

środa, 1 sierpnia 2012

Wielki powrót :)

Witam kochane,
W niedzielę wróciłam z długich wakacji :) Tęskniłam za wami,ale szczerze to wcale nie chciało mi się wracać!W zasadzie nie wiem od czego zacząć bo jest tego tak dużo.
Zacznijmy od samego początku,czyli okropnego pakowania!Nienawidzę się pakować,nie wiem nigdy co zabrać itd. No ale w końcu spakowaliśmy się w niedzielę,a w poniedziałek był wyjazd.Czekaliśmy na dworcu godzinę wcześniej.Oczywiście było tyle ludzi że było 30 minut opóźnienia... Także przed nami była bardzo długa podróż,bo ok. 25 godzin.Na dodatek,czekała nas niespodziewana przesiadka,która nastąpiła ok 21-22 godziny.Autokar był mega niewygodny,ale noc jakoś minęła.Cały dzień jechaliśmy przez Włochy,aż w końcu przed 19 dotarliśmy do Rzymu,koniec podróży! :)

Później już tylko trzeba było dojechać do domu i cieszyć się wakacjami.
Zwiedziłam strasznie dużo rzeczy,a przede wszystkim słynne zabytki w Rzymie,ciepłe nadmorskie plaże i centra handlowe jak każda kobieta :)
Bardzo chciałabym wam wszystko opowiedzieć i pokazać,ale wyszła by z tego niezliczona liczba postów!

Mieszkaliśmy w małym miasteczku położonym w górach,niedaleko Rzymu.Codziennie jeździliśmy gdzieś coś zwiedzać lub po prostu plażować :)

Handel na plaży :)


Już prawie pusta plaża



Montorio Romano,widok z góry 



Cudowne zabytkowe uliczki


Zrobiliśmy chyba z 800 zdjęć,chciałabym wam wszystkie pokazać,ale ale... Już mi wyskoczyło coś takiego,że przekroczyłam limit zdjęć!!!!!! Lipa,bo myślałam że nie ma tutaj czegoś takiego.

Czy macie na to jakiś sposób!?


Najwęższa uliczka w Montorio


Colloseum


Colloseum





Oj,jak ja bardzo tęsknie za tą pogodą,widokami i za wszystkim tym co tam jest.Mam nadzieję,że za rok uda nam się znów tam wybrać i zwiedzać dalsze zabytki i inne ciekawe rzeczy może bardziej odległe :)

Instagram