poniedziałek, 16 września 2013

Bo wypadło mi z głowy ...

Tak zleciał czas,a ja zapomniałam pochwalić się pewną rzeczą :)

A mam ją dzięki kochanej Dominice z mirrorowisko.blogspot.com :)

Jakoś w lipcu Dominika była w Polsce i udało nam się spotkać na kawkę,jak to miało miejsce na pierwszym naszym spotkaniu w lutym :)
Dołączyła do nas również Magda i razem bawiłyśmy się świetnie! :)
Czas zleciał tak szybko,że nawet nie zwróciłam uwagi kiedy.

No ale ja nie o tym chciałam,oczywiście jak Dominika wybierała się tutaj z UK,postanowiłam złożyć zamówienie na jedną rzecz.
Mianowicie chciałam mieć pewną paletkę cieni z MUA no i całe szczęście Dominice udało się ją dla mnie upolować!! :D

Kiedy dostałam ją w swoje rączki,byłam zachwycona.Włożyłam ją do kosmetyki i tak leżała,nieopisana i zapomniana,ale koniec z tym :D

Jest to paletka MUA Undress Me Too Palette




W kolorach jestem zakochana.
Ta paletka miała być odzwierciedleniem słynnej Naked 2, czy widzicie podobieństwo,same sobie odpowiecie :)


*Naked
*Devotion
*Shy
*Fiery
*Lavish
*Dreamy

Dolna część:

*Tranquil
*Exposed
*Reveal
*Wink
*Obsessed
*Corrupt

Chyba dobrze napisałam nazwy cieni,bo strasznie małe literki są a ja już tak dobrze nie widzę :D





Cienie są naprawdę boskie!
Odcienie naturalne,ale możemy znaleźć również takie odcienie jak stare złoto,piękny połyskujący brąz,ah!

Coś czuję że z tą paletką polubię się na dłużej.

Może będę miała jeszcze kiedyś okazję do wypróbowania jeszcze jakiejś paletki tej marki! :)

sobota, 14 września 2013

Małe cieniowanie

Gradient robiłam tylko raz w wersji różowej,co średnio mi się podobało.

Wczoraj jednak wzięłam się za zrobienie wersji fioletowej.Wydaje mi się jednak że to też mi średnio wychodzi,jak patrzę na wasze zdobienia :)

Zmiksowałam dwa lakiery,jeden to Orly żywy fiolet,a drugi to Essie z kolekcji Naughty Nautical.W sumie to powiem wam,jak pomalowałam paznokcie lakierem Essie,to strasznie spodobał mi się ten liliowy odcień.

No ale ja nie o tym :)
Lakiery nakładałam gąbeczką do mycia naczyń,chyba najlepiej mi się nią pracuje.

Jak wspomniałam wyżej na początku pomalowałam paznokcie jasnym fioletem,kolor bazowy,a następnie z dwóch lakierów zrobiłam trzy odcienie,że mocny fiolet przechodzi w ten jasny,z resztą wiecie o co chodzi :)

Lakiery których użyłam 



A tak się prezentują 




Dodatkowo pierwszy raz użyłam nowego top coat'u i jestem bardzo zadowolona.Zero ściągania lakieru i innych takich przygód,myślę ze zagości u mnie na dłużej :)

Powiedzcie co sądzicie o moim zdobieniu :)
Czy macie jakieś uwagi,co można zrobić lepiej,inaczej :)

Z chęcią się z nimi zapoznam 

Pozdrawiam w ten deszczowy dzień :)

wtorek, 10 września 2013

Powrót syna marnotrawnego,ale nie tylko

Po długiej nieobecności powraca do mojej kosmetyczki :)

Chodzi o podkład,który na jakiś czas usunął się z moich kosmetyków,dokładnie nie wiem ile bez niego wytrzymałam,ale nadszedł czas żeby znów po niego sięgnąć.

Mowa tutaj o podkładzie Revlon Colorstay,mój ulubieniec wręcz :)

Stosowałam już kilka podkładów,tych droższych i tańszych,były różne.Jedne dawały sobie radę z moją mieszaną cerą, a po innych strasznie się świeciłam.
Gdy trafiłam na bardzo popularny Revlon,byłam w niebo wzięta.Idealne krycie,idealny mat i utrzymywanie się na skórze,ale chyba nie muszę go reklamować,bo większość go zna i wie co potrafi :)


Dostałam go w takim opakowaniu,po jednej stronie był podkład a po drugiej znajdował się rachunek



Mój podkład kosztował mnie dokładnie 26,50 zł
I to z dostawą do domu! :)

Bardzo miły pan przywiózł mi go bez problemu
Kupiłam go we wrocławiu,prez allegro

Jeżeli chcecie,chętnie wam polecę sprzedawcę! :)

Przy okazji kończących się moich dwóch sypkich pudrów,postanowiłam zafundować sobie coś nowego.
Poczytałam troszkę,pogrzebałam i postanowiłam wypróbować Manhattan.

Matujący puder,wybrałam odcień 2 Beige,chyba z dwóch dostępnych,ponieważ innych numerków nie widziałam.Stwierdziłam że 1 byłaby ciut za jasna,ten kolor powinien być ok :)

Puder kosztował mnie w Rossmannie 29,90 zł,czyli wydaje mi się że dobra cena.

Postaram się zrobić osobny post o nim :)




Pojemność duża
Kratka mi odpowiada
Co do aplikatora to na pewno nie będę go używać,wolę aplikację pędzlem :)

Kochane,
Zrobiłam małą aktualizację w zakładce wymiana/sprzedaż

Ale nie ukrywam że bardzo zależy mi na sprzedaży
Zawsze się dogadamy :)

Zapraszam




niedziela, 8 września 2013

Zachciało mi się babrania!

Babrania,zdobienia... W moim wykonaniu,przy dwóch lewych rękach wyszło bazgranie,o!

Połakomiłam się na lakiery do zdobień,pokazywałam wam je ostatnio na blogu.
No więc jak mam już takie cudo w swoich zbiorach,to wypadało wypróbować,jak się tym maluje i czy w ogóle ja umiem się tym posługiwać :D

Na dobry początek postanowiłam wybrać prosty wzór,żeby całkowicie nie zrobić sobie krzywdy,więc zdecydowałam się na Kratkę Burberry :)

Prosty i bardzo ładnie wygląda,przynajmniej dobrze i prosto wykonany :D
Przeglądając swatche w necie,zachwyciłam się nią i to bardzo.



Może nie ma takiej wielkiej tragedii,ale zdecydowanie muszę poćwiczyć






Bordowy lakier to China Glaze One More Merlot,swoją drogą chciałabym się go pozbyć.
Chętnie wymienię na inny bordowy lakier Essie,OPI :)

Jak któraś chętna to niech pisze! :)

piątek, 6 września 2013

Który lepszy?

Cześć kochane,

Jestem właśnie na wykończeniu dwóch sypkich pudrów i postanowiłam zrobić małe porównanie :)

Jeden z nich miałam z wymiany,długo mi służył,a drugi kupiłam chyba niecały rok temu.

Pierwszy z nich to:

* Essence Fix&Matte! Loose Powder 15,5 g - transparentny puder sypki,ujednolica i matuje cerę,zapewnia trwały makijaż,bez efektu świecenia się przez cały dzień.Dopasowuje się do każdego odcienia cery
Ważny przez 18 miesięcy od otwarcia

Kolor biały,czyli transparentny,po nałożeniu na skórę twarzy staje się praktycznie niewidzialny,wchłania się i matuje skórę.Bezzapachowy,dobrze rozprowadza się pędzlem

Czasami miałam jednak wrażenie,że puder całkowicie się nie pokrył z kolorem skóry,jakby została taka biała poświata,taki pyłek.Nie wiem jak to nazwać,może mnie zrozumiecie :D

Dobrze nadawał się na lato,stosowałam do czasem na twarz posmarowaną tylko kremem,bez podkładu

Puder nie jest najgorszy,ale są też lepsze :)

Według mnie zasługuje na 4/5

Drugi z pudrów to:

* Flormar Loose Powder 18 g - Lekki puder sypki na bazie wody,zapewnia odpowiednie nawilżenie skóry.
Do wyboru jest 6 odcieni,ja posiadam nr 4,dobrze wygląda na mojej skórze,dobrze matowi.
Puder jest wydajny,starcza na długo,w moim przypadku to jakiś rok.

Nie mam do niego w sumie żadnych zastrzeżeń,pojemność duża,bo aż 18 g,cena o ile pamiętam to chyba 25 zł,więc za tą cenę można kupić również puder bardziej znanej marki,jeżeli ktoś woli.

Zdecydowanie bardziej przypasował mi ten z Flormar.

Zasługuje na 5/5


Pudełka poręczne,dobrze się odkręcają i zakręcają
Śmiało można nosić w torebce


Kratka w pudrach,bardziej funkcjonalna jest jednak we Flormar
Z Essence trochę ciężko go wydobyć.
Chociaż jak mam tą końcówkę,to najlepiej nabiera mi się puder bezpośrednio,bez kratki :)


Moje skromne resztki :)


A tak prezentuje się puder na skórze

Tak jak pisałam wcześniej,moje serce bardziej skradł puder Flormar w kolorze,niż puder Essence transparentny.

środa, 4 września 2013

Polowanie na ubranie

Ha!

Czasami jak wbije sobie coś do głowy to koniec.Jak postanowię,że coś chcę,a jest to ciężko dostępne to i tak będę szukać tego non stop,aż nie znajdę.

Ty razem też tak było.
Jakoś ze dwa miesiące temu,zachciało mi się koszuli,ale nie takiej zwykłej i prostej,którą można kupić w każdym sklepie.
Miała to być kolorowa koszula.Fakt,w różnych sklepach były takie,przymierzałam kilka,ale zawsze coś nie pasowało.
Albo była za mała,albo cena była nie na moją kieszeń.

Szukałam również namiętnie w SH,ale tam też klapa ...

Aż któregoś pięknego dnia,robiąc zakupy spożywcze w sklepie Tesco,na dziale odzieżowym wpadła mi w oczy koszula,kolorowa.
Od razu pobiegłam,wzięłam,przymierzyłam i trafiła do koszyka :D

Mam z tej firmy kilka rzeczy,bardzo je lubię,mają bardzo ciekawy asortyment :)
Koszula kosztowała mnie 40 zł,więc to nie był majątek :)




Kochane,bardzo was przepraszam,że taka pognieciona ta koszula,ale nie miałam chwili na szybkie prasowanie.
Wpada bardziej w kolory pastelowe,nie jest za krzykliwa :)

Druga rzecz którą chciałabym wam pokazać,to sweterek upolowany w SH

Podchodziłam do niego dwa razy,w pierwszy dzień upatrzony,zmierzony,ale ... żal było dać 30 zł za sweterek w SH,mimo że był jak nowy.
Miałam nadzieję że na drugi dzień będzie no i był,kupiłam go za 20 zł :)

Nie śmiejcie się bo to znów z F&F :D


Przepraszam za nieoryginalne zdjęcie,ale nie miałam jak zrobić,więc znalazłam coś w internecie 
Jest dokładnie taki sam jak na zdjęciu :)

Wydaje mi się że będzie idealny na smutną jesień :)

A wy macie już jakieś jesienne ciuszki?

poniedziałek, 2 września 2013

Blue Sky

Czy można to skojarzyć tak jak opisuje tytuł posta?
Hm... Dla jednych będzie to niebieskie niebo,dla innych tafla morza,a dla innych jeszcze coś innego :)

Powiem wprost,po nałożeniu lakieru na paznokcie,przepadłam,zakochałam się w nim bezgranicznie.
Cudownie się mieni,błyszczy w słońcu niczym lakier holograficzny.

Jest to lakier H&M Glitter Blue,pokazywałam wam go w poprzednim poście.

Konsystencja jest troszeczkę lejąca jak dla mnie,ale nie ma tragedii

Dla ładnego efektu końcowego nałożyłam 3 warstwy



Z lampą



Pięknie błyszczy się w sztucznym świetle,próbowałam to jakoś uchwycić :)


Można zauważyć że zmieniłam jednak kształt paznokci :)
Troszkę mnie ciągnęło do kwadratów,aż w końcu poszedł w ruch pilnik i jest taki efekt jak widać :)

Lakier na paznokciach utrzymuje się długo,mam go na paznokciach chyba 5 dzień i nie ma żadnych odprysków,startych końcówek.

Przeraża mnie tylko zmywanie :D
Ale mam nadzieję że folia da sobie radę ;)

Jak podoba wam się lakier z sieciówki ubraniowej? :)




Instagram