środa, 14 sierpnia 2019

W roli głównej spider gel na paznokciach

Witajcie :)

Dzisiaj szybki wpis, zdjęcia robione po kilku dniach ponieważ wypadło mi to z głowy :)

W ostatnim zamówieniu z Born Pretty Store przyszedł do mnie Spider Gel, czyli nowość która ostatnio króluje w świecie paznokci

Wydawało się to takie banalnie proste, ale w rzeczywistości jest trochę inaczej :D

Pozostając dalej w letnim klimacie, bazowy kolor jaki wybrałam to żółć która idealnie pasuje do czarnego żelu :)

Żel przychodzi w słoiczku zakręcanym, w środku jest zaklejony folią dzięki czemu nic nam się nie wyleje



Żel dostępny jest w kilku kolorach, jego pojemność to 5ml

https://www.bornprettystore.com/nicole-diary-wire-drawing-polish-elastic-drawing-white-soak-nail-varnish-p-46022.html 2,79$

Żel jest bardzo gęsty i ciągnie się, co daje nam efekt pajęczej sieci :D

Myślałam że wykonywanie zdobień nim będzie łatwiejsze ale nic mylnego,chyba trzeba mieć lekką wprawę :)



Zdecydowałam się ozdobić dwa paznokcie i wykończyć całość matowym top coatem

W ostatnim czasie polubiłam taki efekt

Chciałam żeby linie były cienkie, ale nie wyszło mi za bardzo

Pewnie po poćwiczeniu będzie łatwiej nim operować



Żel po utwardzeniu w lampie trzyma się bardzo dobrze, nic się z nim nie dzieje
Trzyma się aż do zmienienia manicure :)

Pamiętajcie o kodzie rabatowym na swoje zakupy na Born Pretty Store

UXG10

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Abstrakcja na paznokciach w macie, to jest to!

Witam was!

Chciałam wam pokazać paznokcie, które strasznie mi się spodobały
Wiedziałam że muszę coś podobnego zrobić u siebie, tylko jeszcze nie wiedziałam na jaki wariant się zdecyduje, ponieważ kombinacji jest cała masa

Na myśli mam abstrakcyjne wariacje na paznokciach, wszystkie chwyty dozwolone :)

Ja postawiłam na wersję w macie, od dawna chodziły za mną matowe paznokcie no i mam


Kolory na które się zdecydowałam to piękny nudziak z Provocater 07, następnie do abstrakcyjnych wzorów wybrałam biały kolor od Born Pretty Store, żółty lakier hybrydowy no name z aliexpress oraz czarny z Neonail i nie zapominajmy o matowym top coat również z aliexpress


Nie miałam w ogóle pomysłu jak i od czego zacząć, w sumie to miała być abstrakcja czyli przypadkowo nałożone kolory na siebie

Jedyne czego się trzymałam to najpierw biały kolor a na niego żółty, na koniec czarne kropki


Na sam koniec wszystko pokryte matowym top coat i z głowy

Niby takie nic, pare kresek i kropek, a czasowo trochę mi na tym zeszło, ale nie żałuję ani jednej minuty, ponieważ już dawno żadne z moich paznokci tak mi nie przypadły go gustu :)


A czy wy takie zdobienia lubicie?

tutaj możecie znaleźć biały lakier hybrydowy o którym pisałam :
https://www.bornprettystore.com/born-pretty-polish-summer-series-blue-purple-orange-soak-varnish-p-46536.html 2,29$

Oraz dodatkowo kod rabatowy

UXG10

piątek, 12 lipca 2019

Latem na paznokciach króluje chaber

Witajcie kochane,

W ostatnim czasie dostałam nową paczkę od Born Pretty Store :)

Przyznam że nie mogłam się doczekać, ponieważ wybrałam 2 produkty w ciekawym kolorze dla mnie i mega chciałam je nałożyć na paznokcie :)

Kolor to chaber, idealny kolor do opalonych dłoni, wygląda bosko!

Oczywiście w paczce musiały znaleźć się lakiery hybrydowe, wybrałam kolor biały i właśnie chabrowy :)

Dodatkowo wybrałam pyłek do paznokci również w takim odcieniu, żeby mi się fajnie zgrało na paznokciach



Tutaj możecie znaleźć produkty których użyłam:


Obydwa kolory są głębokie, bardzo nasycone

Pyłek rozprowadza się bardzo szybko i bez problemowo, oczywiście na top no wipe


Przyznam że te paznokcie zrobiłam bardzo szybko

Lakier hybrydowy nałożyłam w 2 cienkich warstwach aby nie było prześwitów, mimo wszystko
Lakier się nie rozlewa, ma przyjemny pędzelek którym łatwo się operuje



Taki jest efekt końcowy, zdecydowałam że pyłek nałożę tylko na 2 paznokcie, żeby nie było tego za dużo, czasem taki lekki akcent wystarczy :)

Ja czuję się dobrze w takim odcieniu, szczególnie teraz kiedy moje dłonie nabrały koloru :)

Przypominam wam o kodzie rabatowym na zakupy w sklepie Born Pretty Store

UXG10


wtorek, 25 czerwca 2019

System flexy gel, czyli nowa marka Elisium u mnie

Witam was!

Dzisiejszy post będzie o nowości, która niedawno pojawiła się na rynku, a jeszcze większą nowością jest u mnie :)

Mowa tutaj o marce Elisium która wprowadziła nowy system utwardzania i przedłużania paznokci Flexy gel

Zdecydowałam się na zakup zestawu ponieważ miałam dość przedłużania na formie, tym bardziej że zawsze miałam problem z 2 paznokciami u każdej ręki i zawsze się męczyłam.

W swoim zestawie miałam:

  • Flexy Gel 25g - kolor milky
  • Pro Bond 9g
  • Miracle Base Gel 9g
  • Formy do stylizacji paznokci
  • Slip Liquid 300ml
kieliszek, dłutko i 5szt pędzelków

Miałam na początku obawy że sobie nie poradzę, czy coś mi nie wyjdzie ale poszło dość gładko i mam wrażenie że każdy sobie z tym poradzi :)

Wystarczy dobrze dobrać formy, nie pozwolić żeby żel wyszedł poza formę oraz pamiętać o usunięciu nadmiaru żelu spod paznokcia :)


Pierwsze paznokcie jakie wykonałam to były paznokcie kwadratowe, łatwiej było mi je wykonać
Kolor jaki wybrałam był 005 Berry Nude od Semilac, idealny na jesień


Dodatkowo jako akcent na paznokciu serdecznym dodałam lakier Semilac 094 Rose Gold który idealnie tutaj pasował :)


Swój manicure nosiłam 2 tygodnie aż nie pojawił się spory odrost i wtedy spiłowałam tylko kolor i położyłam nowy, ponieważ z paznokciami zupełnie nic się nie stało, były w tym samym stanie :)

Przyznam że jest to dla mnie idealne rozwiązanie, ponieważ mogę się cieszyć swoimi paznokciami przed długi czas, a przy przedłużaniu bazami hybrydowymi nie zawsze to miało miejsce :)

Pozdrawiam was!

wtorek, 4 czerwca 2019

Szybkie i małe zakupy z ostatniego czasu :)

Cześć kochane!

Dzisiaj post na szybko z szybkimi zakupami które ostatnio poczyniłam :)
Nie jest tego za dużo,ale postanowiłam że warto się z wami nimi podzielić :)

Pierwszy zakup to bardzo polecany Glow Tonic z Pixi


Nie będę się tutaj długo rozpisywać,kupiłam go na promocji w sephora jak było chyba -20% więc zapłaciłam za niego ok 40 zł :)

Idąc dalej,mamy peeling kwasowy z The Ordinary


Bardzo go chciałam,ale był nie do kupienia. Przypadkowo znalazłam go na vinted,komuś nie przypasował więc skorzystałam ja :D
Nie pamiętam ceny,ale wydaje mi się że przesyłką było to ok 35 zł 

Później mamy perfumy
Perfumy Jo Malone Lime Basil and Mandarin



Są to moje pierwsze perfumy od Jo Malone i możliwe że nie ostatnie :)

I na ostatnim miejscu mamy taki oto zestaw :)


Dawno zapomniana przeze mnie,a jakże ulubiona maska do włosów Stapiz Sleek Line Repair
Kocham jej zapach i to jak włosy po niej wyglądają :)

No i nowość u mnie,kolejny peeling enzymatyczny



Kupiłam go bo zrobiło się o nim głośno w internecie,a ja byłam go strasznie ciekawa.
Nigdy nie używałam takich produktów,więc mam nadzieję że się spisze :)

Sam designate metalowa tubka bardzo przyciąga wzrok :)

I to na tyle z moich szybkich zakupów :) Może coś podpatrzycie dla siebie!

piątek, 24 maja 2019

Krem na dzień korygujący zaczerwienienia Dr.Jart+ Cicapair Tiger Grass

Witam!

Czas na kolejny post,tym razem chciałabym pokazać wam coś,na co trafiłam przez przypadek i postanowiłam zainwestować :)

Jakiś czas temu na pewnym blogu,czytałam o pielęgnacji.
Były tam przedstawione różne produkty,ale mi w oko wpadł konkretnie jeden.

Krem korygujący zaczerwienienia na dzień

Jest to krem marki Dr.Jart+ Cicapair Tiger Grass


Na początku chciałam wypróbować małą pojemność,bo słyszałam że taka też jest i wtedy można sprawdzić jak kosmetyk się sprawuje

Niestety nie była nigdzie dostępna


Będąc któregoś dnia z mężem we Wrocławiu,udało mi się go naciągnąć na ten krem :)
Było akurat -20% w sephora więc był mniejszy ból :)

Cena wyjściowa to 169 zł za 50 ml a ja zapłaciłam jakoś 130-140 zł :)


Przyznam że samo opakowaniu już przyciąga wzrok :)
Słoiczek jest dość spory,szklany.

Zakręcany a dodatkowo po odkręceniu zakrętki mamy zabezpieczenie co bardzo mi się podoba


Kompleks z wąkroty azjatyckiej (madekasozyd, kwas madekasowy, azjatykozyd, kwas azjatykowy): Pomaga chronić skórę przed stresem.
– Ziołowy kompleks (pstrolistka sercowata i zmartchwychwstanka): Poprawia żywotność skóry.
– Roztwór mineralny i pantenol: Koi skórę i przywraca nawilżenie.
– Ekstrakt z liścia maliny: Pomaga zredukować wygląd stanu zapalnego.


Składu nie będę wam przedstawiać,jest dość długi więc zapraszam was na stronę sephora.pl :)

Chcę wam również jak produkt wygląda w środku




Przepraszam za lekko ubrudzone opakowanie,ale po aplikacji krem zmienia swój kolor na kolor jakby kremu BB,który ma scalać się z naszą cerą



W opakowaniu i po nałożeniu jest zielony,ale pod wpływam ciepła naszych dłoni,kolor się zmienia na beżowy :)

Dla osób które nie mają większych problemów może służyć nawet za krem BB idealny na lato :)

Pozdrawiam was!

czwartek, 16 maja 2019

Paleta Anastasia Beverly Hills Soft Glam idealny prezent urodzinowy!

Witam was!

Czas urodzin,to czas szczególny. Spędzamy go z rodziną,znajomymi :)
Najważniejsze jest towarzystwo tego dnia,ale prezenty oczywiście są równie miłą częścią,ale nie najważniejszą.

Dzisiaj jednak chciałabym zaprezentować wam jak zaskoczyli mnie moi bliscy tego dnia :)


Cudowne,długie róże od męża i piękne goździki od rodziców :)
Rodzice podarowali mi również mały drobiazg w którym znalazłam mocno chciany szampon do włosów oraz dwa lakiery hybrydowe,bazę i lakier mistero milano :)



A mąż,no a mąż to się postarał :D
Jak pewnie już widzicie jest to paletka Anastasia Beverly Hills Soft Glam!
Najlepszy prezent i oczywiście moje pierwsze cienie tej marki.



Powiem wam że nie mogę się napatrzeć na tą paletkę. Ma piękny i oryginalny design,welurowe opakowanie. Fakt,trzeba uważać,żeby go nie ubrudzić,ponieważ już nam tak niestety zostanie.


Tak jak mówię,ż tymi cieniami nie miałam jeszcze styczności. Ogólnie z tą marką,ponieważ miałam tylko kredkę do brwi,z którą nie specjalnie się polubiłam.

W środku możemy znaleźć 14 cieni,a w tym wykończenia:
*matowe
*perłowo-metaliczne
*matowo-satynowe


Oczywiście pierwsze użycie cieni mam już za sobą i muszę wam powiedzieć,że jest to bajka.Cienie przyjemnie się blendują,nie mam z nimi najmniejszego problemu,a nie jestem zaawansowana w makijażach,a bardziej początkująca.


Wiadomo,może nie jest to najniższa półka cenowa,ale z biegiem czasu chyba dochodzę do wniosku,że warto zainwestować w lepszą paletę i nie męczyć się z cieniami,niż kupić 5 tanich palet i narzekać że nic się nie da z nimi zrobić i tym sposobem człowiek się zniechęci.

Oczywiście nie twierdzę że wszystkie tańsze paletki są niedobre,bo miałam różne już i są lepsze i gorsze,każdy coś dla siebie znajdzie :)


Na tą chwilę jestem bardzo zadowolona z palety i cieszę się że mąż mi ją sprawił :)
Wiem już z całą pewnością,że ta paleta nie będzie moją ostatnią z tej marki :)

Pozdrawiam was!

Instagram