czwartek, 7 marca 2019

Szybki przegląd kilku nowości

Witajcie kochane!

Dzisiaj szybki post z kilkoma nowościami które się u mnie ostatnio pojawiły.
Nie jest tego dużo,ale zawsze coś co mogę wam pokazać :)

Pierwsza nowość pochodzi z Wibo,przyznam wam szczerze że te tańsze marki ostatnio mnie zaskakują :)
Ale do rzeczy,produkt to Wibo Unicorn Tears :)



Używałam go już kilka razy,podkłady dobrze się do niego przyklejają i może trochę przedłuża trwałość makijażu,ogólnie jestem zadowolona :)

Kolejny produkt to również kosmetyk i również z tej niższej półki cenowej :)
Z eveline raczej nie miałam wielu produktów,może 2-3 kiedyś się u mnie przewinęły,ale po tak dobrych opiniach skusiłam się na podkład Eveline Liquid Control HD


Kolejny kosmetyk który się u mnie zjawił,to utrwalacz do makijażu z marki Urban Decay,również z poleceń,same dobre opinie Urban Decay All Nighter


Ma być idealny na upały,kilka razy go użyłam ale co do opinii to się jeszcze wstrzymam :)

Ostatni kosmetyk to paleta. Paleta cieni z Makeup Revolution by Maxineczka,paleta która budzi wiele kontrowersji. Są opinie negatywne i pozytywne,oczywiście nie każdemu się dogodzi :)
Swoją zamówiłam na mintishop,trochę się rozczarowałam,bo paleta wyglądała jakby nią szurali po ziemi i nic w zamian nie zaproponowali ...


Ostatnie dwie rzeczy to koszulka oraz torebka.
Koszulka pochodzi z New Look i kosztowała chyba 39 zł
Torebka jest z Zara i kosztowała mnie chyba 80 zł


Z torebką też były przeboje bo okazało się że kupiłam uszkodzoną i musiałam ją wymienić,na szczęście nie było z tym problemu.

I to całe moje zakupy :)

Mam nadzieję że wam się podobało :)

Pozdrawiam gorąco!

czwartek, 28 lutego 2019

Zlot food frucków w moim mieście!

Witajcie kochane!

Dzisiaj troszkę o jedzeniu.

A konkretniej o food trucków,które w ostatnim czasie stały się bardzo modne.

Na takich zlotach byliśmy 2 razy i średnio nam to wyszło.

Pierwszym razem było zimno i padał deszcz,zjedliśmy coś na szybko i uciekliśmy.
Na kolejnym zlocie w innym mieście trafiliśmy na upał i w dodatku większość przyczep dopiero się rozkładała,a był to czas ok 14,więc stwierdziliśmy że nie warto i pojechaliśmy do domu.

Nadszedł czas że w naszym mieście zagościły food truck,więc nie mogliśmy sobie tego wydarzenia darować.
Również trafiliśmy na upalny weekend.


Było w czym wybierać.
Praktycznie każdy znalazłby coś dla siebie :)

Od kuchni meksykańskiej,po frytki,naleśniki i lody :)



Pierwsze na co się skusiliśmy,były to belgijskie frytki z sosem.
Były ok ale jadłam lepsze,które były przepyszne :)


Po frytkach przyszła pora na orzeźwienie. Miałam ochotę na lemoniadę,tak za mną chodziła.
Oczywiście nie było z tym problemu,bo z 10 food trucków miało ją w swojej ofercie.


Zdecydowaliśmy się jednak na klasykę i była ok.

Później przyszedł czas na danie główne.
Ja nie mogłam się zdecydować,więc mąż wybrał pierwszy.

Postawił na Balkan Burger


Wybrał oczywiście wersję na ostro :D Był dobry,ale mówi że kapcie mu nie spadły :)

Ja natomiast kręciłam się i myślałam co zjeść aż w końcu padło na greckie jedzenie


Zdecydowałam się na food truck Souvlaki
Kiedyś już jadłam od nich jedzenie było smaczne :)


Wybrałam chyba pitę tak mi się wydaje,ze smażonymi kalmarami
Bardzo mi smakowała,szczególnie ciasto i przyznam się że zjadłam również oliwki które były w środku i nie były złe :) A ja ich nie lubię :)

Na sam koniec wzięliśmy jeszcze jedną lemoniadę,tym razem już nie klasyczną :D


Był to mix cyrtyny,arbuza i mięty - była pyszna :)

I tak zleciał nam ten dzień z próbowaniem nowych i ciekawych smaków :)

Jedyny minusik mogę dać za bardzo ograniczoną ilość miejsc siedzących a poza tym było ok :)

Pozdrawiam was!

czwartek, 21 lutego 2019

Przedłużanie paznokci żelem w tubce,jak się sprawdza?

Witajcie kochane,

Dzisiaj przychodzę do was z troszkę czymś innym.

Od jakiegoś już czasu swoje paznokcie przedłużam dzięki systemowi flexy gel, czyli żel w tubce budujemy na formie i nakładamy na paznokieć.

Po tym odkryciu dużo firm również zaczęło wprowadzać swoje produty tego typu.
Nie ukrywam że wysoka cena flexy gel skłoniła mnie do przetestowania tańszych wersji

Oczywiście swój odpowiednik ma również marka Born Pretty Store, więc wybierając przedmioty do kolejnej paczki zdecydowałam się właśnie na taki żel w tubce :)



Znaleźć możecie do tutaj:
https://www.bornprettystore.com/born-pretty-20ml-poly-extension-crystal-building-nail-finger-extension-nail-manicure-p-44493.html kiedy ja zamawiałam cena była 3,99$ teraz widzę że jest 4,99$

Do wyboru jest 10 różnych kolorów



Ja zdecydowałam się na dość neutralny w numerze 01
Jest lekko różowawy, mleczno różowy



Pojemność to 20ml

Tak prezentują się moje paznokcie po ściągnięciu żelu flexy gel



Może nie ściągnęłam go tak jak się powinno, ale pomińmy to :D
Niektóre paznokcie się połamały, lecz nie ma to dla mnie większego znaczenia, ponieważ i tak będą przedłużane :)

Mam wrażenie że żel od Born Pretty Store jest gęstszy niż ten flexy gel, co za tym idzie wystarczy go niewielka ilość do zbudowania paznokcia

Tak prezentują się już przedłużone paznokcie przy pomocy żelu z Born Pretty Store :)



Wybaczcie że paznokcie może nie są idealne, ale w dalszym ciągu mam problem z ogarnięciem ich przy skórkach

Tam nie potrafię idealnie dojechać żelem i czasem jest za mało lub za dużo



Ja jestem bardzo zadowolona z przedłużenia
Zobaczymy jeszcze jak z trwałością, co do flexy gel to zmieniałam go tak ok co 3 manicure i trzymał się w dalszym ciągu doskonale, ale były mega odrosty :)



Kolor żelu również jest fajny, lekko transparentny ale jednak mleczny :)

Póki co jestem na tak, będę zdawać relacje jak się utrzymuje :)

Pozdrawiam!

środa, 6 lutego 2019

Naturalne paznokcie z pazurem czyli french manicure z dodatkiem

Witajcie kochane :)

W ostatnim poście pokazałam wam jaka przesyłka doszła do mnie od Born Pretty Store

Było w niej kilka ciekawych dla mnie rzeczy i nie mogłam się zdecydować, co wybrać na początek do przetestowania :)

Po dłuższej chwili postawiłam na wodne naklejki!

Ja naklejki uwielbiam, są proste w użyciu ale potrafią wyczarować cuda na paznokciach :)

Pomysł na paznokcie miałam już jakiś czas, ponieważ ostatnio na youtube u Kitulca widziałam piękny french manicure i również mi się zachciało takiego mani :D

Musiałam tylko pomyśleć jak wpleść tam naklejki i wymyśliłam :)

Naklejki prezentują się tak



Możecie je znaleźć tutaj: 

Motyw idealny dla mnie, usta, szminka i makijaż :)

Ale tym razem zdecydowałam się na motyw ze szminką



Przyznam się że manicure strasznie mi się podoba i jestem zadowolona z wykonania, oczywiście prawa ręka zawsze prezentuje się gorzej ale nie ma dramatu :)


Do manicure wykorzystałam lakier provocater 07 tanned oraz biały lakier semilac
Paznokcie miałam przedłużone już dzięki systemowi Elisium


Naklejki przykleiłam na tylko dwa paznokcie obu dłoni
Chciałam żeby nie było tego aż za dużo, więc po jednym paznokciu zostawiłam tzw. golaski i na nie powędrowały naklejki :)



Efekt lakieru Provocater 07 tanned bardzo mi się podoba
Wygląda bardzo naturalnie, zupełnie jak płytka paznokcia :)

Manicure będę nosić tak długo jak się da, bo bardzo mi się podoba :)

Pamiętajcie o kodzie rabatowym na swoje zakupy na Born Pretty Store :)

UXG10



niedziela, 27 stycznia 2019

Smaczki od Born Pretty Store, czyli nowości u mnie

witam serdecznie

Dzisiaj chciałabym wam pokazać, jaka przesyłka ostatnio do mnie doszła :)

Kolejny raz miałam okazję wybrać sobie kilka rzeczy z Born Pretty Store

Paczuszka szła troszkę dłużej, ale przy okazji były święta, nowy rok i to dlatego :)


Tym razem wybrałam wybrałam same potrzebne produkty :)

W paczce znalazły się lakiery hybrydowe, naklejki wodne których oczywiście nie mogło zabraknąć oraz nowość którą byłam bardzo zainteresowana :)


Dodatkowo jako gratis dostałam zwykły lakier do paznokci, brokatowy.
Niestety ja go nie użyję, ponieważ nie używam już zwykłych lakierów bardzo długi czas, ale taki gratis jest bardzo miły :)

Przedstawię wam teraz produkty:

lakiery hybrydowy kolor BP-MP03 https://www.bornprettystore.com/born-pretty-morandi-polish-pure-color-sliver-glitter-effect-soak-nail-varnish-p-44985.html 2,99$

żel do paznokci BP-01 https://www.bornprettystore.com/born-pretty-20ml-poly-extension-crystal-building-nail-finger-extension-nail-manicure-p-44493.html 3,74$

naklejki wodne https://www.bornprettystore.com/fashion-girl-lipstick-nail-water-decals-nail-transfer-stickers-decoration-xf1355-p-17610.html 1,29$

matowy top coat https://www.bornprettystore.com/10ml-born-pretty-tempered-enhance-base-coat-matte-coat-wipe-soak-nail-nail-polish-p-40707.html 4,59$


Najbardziej jestem ciekawa żelu do paznokci w tubce, ma być to coś na styl systemu elisium flexy gel, więc tym bardziej jestem ciekawa jak się sprawdzi :)

Pamiętajcie o kodzie rabatowym na swoje zakupy

UXG10

wtorek, 22 stycznia 2019

Seria podróży,czyli kolejne zwiedzanie. Tym razem zamek jak z bajki

Witajcie kochane,

Może utworzę nową serię na blogu z postami o moich małych podróżach? :)

Nie są one jakoś super dalekie,ale ostatnio raz w tygodniu staraliśmy się gdzieś jechać,coś ciekawego zobaczyć :)

W jedną z pięknych niedziel postanowiliśmy się wybrać do Moszny,do pięknego bajkowego zamku :)
Raz już tam byliśmy,ale do takich miejsc warto wracać.

Podróż była z małymi przygodami,ponieważ trafiliśmy na remont drogi i nieudolnych kierowców,którzy niestety nie wiedzą jak parkować i zatarasowali drogę,ale to nie o tym .

Chciałabym wam pokazać to piękne miejsce.
Tym razem nie zdecydowaliśmy się na zwiedzanie z przewodnikiem,ponieważ ostatnim razem wybraliśmy taką opcję.
Kiedy będziemy następnym razem,chcielibyśmy wybrać się na zwiedzanie samych wież.


Samo miejsce jest bardzo urokliwe.
Teraz zamku jest pory,otacza go spory park,po którym można na spokojnie pochodzić :)


Wybaczcie że będzie tutaj dużo mnie,ale mąż bawił się w fotografa i ja byłam głównym celem :D
Mam nadzieję,że nie będzie wam to przeszkadzać :)


Samo wejście na tereny zamkowe również jest płatne,chyba koszt to 7 zł o ile dobrze pamiętam :)
Później do wyboru są różne opcje zwiedzania zamku


Zamek bajkowy,trochę przypomina Hogwart z Harrego Pottera,a chyba nawet jest taka opcja zwiedzania lub była,coś mi się tak kojarzy :D


Przy tej pięknej pogodzie na którą tego czasu trafiliśmy,park okazał się idealnych schronieniem przed słońcem,aby troszkę odetchnąć od upału :)



Znajduje się tam również piękna palmiarnia. Można tam podziwiać cudowną roślinność która jest też dość nietypowa :)


Zamek naprawdę zachęca do odwiedzenia go,prezentuje się rzeczywiście bajecznie,szczególnie gdy trafi się na piękną pogodę,która jeszcze wydobywa jego urok :)



Mi ta piękna okolica na długo zostanie w pamięci i koniecznie chcę tam wrócić :)


Dodatkowo mój fotograf mnie nie oszczędzał,a to zdjęcie na długo pozostanie w moim sercu,bardzo mi się podoba,chyba najbardziej z tych wszystkich wykonanych tamtego dnia :)

I na koniec chwile które udało mi się uchwycić :)


Mam nadzieję,że podobała wam się moja podróż :)
Jest jeszcze sporo miejsc w Polsce które chętnie bym odwiedziła :)

Może macie jakieś sugestie 150-200 km od Wrocławia co warto zobaczyć? :)

Pozdrawiam was!

niedziela, 6 stycznia 2019

Szybki wypad za Czeską granicę,czyli czy udała nam się wycieczka na wieżę widokową?

Witajcie kochane!

Dzisiaj chciałabym wam troszkę opowiedzieć o naszym wypadzie,który jednak nie do końca okazał się strzałem w 10,ale o tym możecie przeczytać dalej :)

Chcieliśmy wybrać się na wieżę widokową do Czech,z tym że każde z nas myślało o innej.

Oczywiście pojechaliśmy tam gdzie proponował mąż,a on wybrał tą wieżę,którą możecie zobaczyć niżej :)


Droga do Czech minęła nam przyjemnie i spokojnie.
Dotarliśmy na miejsce,widząc już wieżę z samego dołu.

I tutaj popełniliśmy największy błąd.

Poradziliśmy się napotkanych osób i wybraliśmy najbliższą kasę zaraz przy parkingu.
Kupiliśmy zadowoleni bilety i trzeba jeszcze przejść kawałek do kolejki.

I my niestety nie kupiliśmy biletów z kolejką,myśleliśmy że chodzi o kolejkę która była przy parkingu (no debile :D ) a na samą kolejkę niestety nie opłacało się kupić biletów,ponieważ wychodziło bardzo drogo.

Z jednej strony się cieszę,ponieważ jak zobaczyłam przy końcu jak ta kolejka jedzie prawie pionowo,to prawie umarłam. Niestety mam spory lęk wysokości,ale jak nie widzę nic pod nogami. Jak stoję gdzieś twardo i mam pod nogami "podłogę" to jest ok.




Początkowo postanowiliśmy wejść pieszo,ale to był dramat,niestety. Jak człowiek nie ma formy,to do jutra byśmy nie doszli.

Było mi trochę przykro,pnieważ przejechaliśmy kawał drogi i mój mąż nawet tam nie wszedł.

Biczowałam się w myślach i plułam w brodę,drugi raz tak głupio nie postąpimy.



Chociaż pogoda była piękna,świeciło słoń ce i leżał śnieg :)

Może kiedyś ponownie się tam wybierzemy,ale ja niestety nie mam przekonania,nie będę ukrywać że takie wysokości mnie przerażają :)

A może wam udało się tam pojechać i wejść na górę?
Jeżeli tak gratuluję wam :)

Instagram